niedziela, 30 grudnia 2012

Kalendarium Literata - 30.12.


30.12.

Urodzili się:


*
1642 – Vicenzo da Filicaja, włoski poeta (zm. 1707)

*
1819 – Theodor Fontane, niemiecki pisarz (zm. 1898)

*
1865 – Rudyard Kipling, angielski pisarz, laureat Nagrody Nobla (zm. 1936)

*
1869 – Stephen Leacock, kanadyjski pisarz, ekonomista (zm. 1944)

*
1895 - Leslie Poles Hartley, brytyjski pisarz (zm. 1972)

*
1897 – Alfredo Bracchi, włoski pisarz (zm. 1976)

*
1910 – Paul Bowles, amerykański kompozytor, pisarz (zm. 1999)

*
1919 – Tomasz Jodełka-Burzecki, polski eseista, krytyk literacki (zm. 1989)

*
1938 – Gavino Ledda, włoski pisarz

*
1953 – Urszula Benka, polska pisarka, tłumaczka

*
1958 – Piotr Cielesz, polski poeta

*
1976 - Pawał Siewiaryniec, białoruski pisarz, polityk


Zmarli:

*
1944 - Romain Rolland, francuski pisarz, muzykolog, laureat Nagrody Nobla (ur. 1866)

Józef Stachowski, polski poeta (ur. 1913)

*
1947 – Yokomitsu Riichi, japoński pisarz (ur. 1898)

*
1986 – Jerzy Kwiatkowski, polski literaturoznawca (ur. 1927)

*
1995 - Heiner Müller, niemiecki pisarz (ur. 1929)

*
1998 - Joan Brossa, kataloński poeta (ur. 1919)

*
2004 - Artie Shaw, amerykański klarnecista jazzowy, kompozytor, pisarz (ur. 1910)

sobota, 29 grudnia 2012

Recenzja: Janusz Głowacki "Antygona w Nowym Jorku" (Elipsa, 2008)


To była lektura obowiązkowa na pewne zajęcia… od czasu do czasu (co raz częściej przy literaturze współczesnej i najnowszej) przekonuję się, że studia, które wybrałem, mają sens. Choćby dlatego, że mogę poznać coraz to ciekawsze dzieła literackie.

Jednym z nich jest Antygona w Nowym Jorku, dramat Janusza Głowackiego. To historia trójki (właściwie czwórki) bezdomnych emigrantów – polaka Pchełki, rosyjskiego Żyda Szaszy i Anity – Portorykanki.

Zacząć należy od tego, że tytuł ani forma w jakiej to przedstawiono, nie jest przypadkowa. Zachowano, mniej więcej układ dramatu antycznego. Są postaci, jest i chór, którego rolę pełni policjant. On też wprowadza nas w temat, realia w jakich spotykamy bohaterów dramatu. I gorzki komentarz do tego, co kłębi się w ludzkim umyśle.

No i zostaje Antygona. Jej postać symbolizuje Anita, która chce by Pchełka i Sasza wykradli z prowizorycznej kostnicy ciało jej ukochanego, bezdomnego, który zamarzł kilkanaście godzin wcześniej. Ci zaś, udają się na wyprawę…

To tylko ułamek tego, co Głowacki nam przedstawia. Wątek Antygony, złamanie prawa (tak jak w oryginale, złamania zakazu wdanego przez króla Teb i powołanie się na powinności związane z obrzędami pochowku, tak tu, wyprawa po ciało, które ma być pochowane w masowym grobie…) to szczyt góry lodowej, o którą rozbiłem się podczas lektury. Opadając na dno, zobaczyłem rzeczy przerażające i wgryzające się na stale w świadomość czytelnika…

Głowacki jest doskonałym obserwatorem. Wnikliwym krytykiem. I świetnym pedagogiem.

Opisuje proces upadku człowieka. Kolejne etapy szaleństwa. Wszyscy bohaterowie dramatu (kluczowa trójka oraz kilka pobocznych postaci), przyjechali do Stanów, by zacząć nowe, godne życie. Szasza, by posłużyć się przykładem, miał firmę remontową, Pchełka zaś pracował przy azbeście… Gdy pracy zabrakło, zniknęła pewność siebie, odwaga by stawić życiu czoła. Za tym poszły komplikacje w życiu osobistym, wstyd  przed samym sobą, że nie podołało się wyzwaniu.

Wszyscy oni wegetują. Stan ducha i ciała tych ludzi przypomina mi rośliny lub ludzi przypiętych do aparatury podtrzymującej życie. Nie są w stanie zrobić nic, co ich uratuje. Choć próbują… to fatum, kolejny element nieodzowny, rozbija wszystko w drzazgi.

Fatum są też ich narodowe przywary (i zalety). Pchełka – Polak, jest złodziejem, pijakiem, fałszywym przyjacielem… Jest zawistny zazdrosny i nieczuły. Łatwo wpada w złość. Cieszy go cudza krzywda. Nie potrafi docenić tego, że komuś może być lepiej niż jemu…

Sasza jako Żyd, dba o własne interesy. Wie co mu się opłaci. Czuje, że jego życie ma sens i będzie chciał je zmienić. W przeciwieństwie do Pchełki, ma silną wolę. Powala go jednak na kolana rosyjskość jego natury. Melancholia i pociąg do alkoholu, które w kluczowym momencie rzucą na niego klątwę.

Anita, to w gruncie rzeczy dobra kobieta. Szanuje prawa, pielęgnuje dawne obrządki… Ale jest szalona tak samo jak reszta. Żyje w malignie, opętana wspomnieniami o zmarłym przyjacielu. Świat jaki ją otacza, traci kontury, zamazuje się.

Żadne z nich nie umie lub nie chce naprawić tego, co w życiu zniszczyło. Wyjałowieni, przeraźliwie obojętni, czekają na to, co przyniesie kolejny dzień. Co dostaną z ośrodka dla ubogich, wyżebrzą w parku, ukradną. A potem przepiją.

Antygona w Nowym Jorku to opowieść o upadku człowieka, przerażającym nieszczęściu i bólu. To też opis unicestwienia słynnego i pożądanego za żelazną kurtyną American Dream. Demaskuje tę mistyfikację. Ten mit, w który dalej uparcie wierzymy.  W to, że USA jest krainą mlekiem i miodem płynącą.  A to taka sama dziura jak nasza. Wszędzie są bezdomni, głodni, wszędzie panuje przemoc, gwałt i cierpienie. I władza, która woli zniszczyć niż naprawić.

Dramat Głowackiego jest gorzki. Niesamowicie gorzki i szczery. I pouczający, bo daje nam rady, jak nie należy żyć. I tłumaczy, że nic o nas bez nas. Jeśli nie ruszymy się z parkowej ławki, jeśli nie odstawimy taniego wina i życia z dnia na dzień – nie dojdziemy nigdzie, niczego nie doznamy, oprócz sromotnej porażki, bólu i upokorzenia. Spełnienie i szczęście to element życia, po który upomnieć musimy się, przede wszystkim, wewnątrz duszy, korząc się przed własnym sumieniem.

Nie zawsze los jest dla nas sprawiedliwy. Ale nigdy nie jest na tyle uparty, by nie dać sobie z nim rady.

Antygona w Nowym Jorku powinna być obowiązkową lektura przed wyjazdem. Czy to za pracą, czy to rekreacyjnie. Może nam przewodzić również na naszej ojczystej ziemi. Jako lektura obowiązkowa dla obywateli dziwnego kraju jakim jest Polska. Żebyśmy zrozumieli, że „bezdomny, to taki sam człowiek jak każdy  z nas. Tylko nie ma domu.” A przynajmniej spora część tej „klasy społecznej”.


Tytuł: Antygona w Nowym Jorku
Autor: Janusz Głowacki
Wydawnictwo: Elipsa, 2008
 Seria wydawnicza: Kocham teatr
Stron: 102

Ocena: 10/10





Kalendarium Literata - 29.12.


29.12.

1962 – Wydano pierwszy tom Wielkiej Encyklopedii Powszechnej PWN.



Urodzili się:


*
1904 - Witold Zechenter, polski poeta, satyryk, tłumacz (zm. 1978)

*
1909 – Andrzej Nowicki, polski poeta, satyryk, tłumacz (zm. 1986)

*
1920 - Ludwik Jerzy Kern, polski pisarz, satyryk (zm. 2010)

*
1922 - William Gaddis, amerykański pisarz (zm. 1998)

*
1944 – Gilbert Adair, brytyjski pisarz (zm. 2011)



Zmarli:

*
1894 – Christina Rossetti, angielska poetka pochodzenia włoskiego (ur. 1830)

*
1924 – Carl Spitteler, szwajcarski pisarz, laureat Nagrody Nobla (ur. 1845)

*
1926 – Rainer Maria Rilke, austriacki poeta (ur. 1875)

*
1980:
Nadieżda Mandelstam, rosyjska pisarka (ur. 1899)

*
1981 – Miroslav Krleža, chorwacki pisarz (ur. 1893)

*
1986 - Bolesław Kobrzyński, polski poeta (ur. 1914)

*
1987 - Laryssa Mitzner, polska pisarka pochodzenia ukraińskiego (ur. 1918)

*
1998:
Jean-Claude Forest, francuski pisarz, twórca komiksów (ur. 1930)

*
2009:
Janina Bauman, polska pisarka (ur. 1926)

piątek, 28 grudnia 2012

Kalendarium Literata - 28.12.


28.12.


1594 – W Londynie odbyła się premiera Komedii omyłek Williama Szekspira.

1973 – W Paryżu wydano powieść Archipelag GUŁag Aleksandra Sołżenicyna.

1978 – Ukazało się pierwsze wydanie tygodnika Słowo Podlasia.

Urodzili się:

*
1619 – Antoine Furetière, francuski pisarz (zm. 1688)

*
1872  Pío Baroja, hiszpański pisarz (zm. 1956)

*
1880 – Tytus Czyżewski, polski pisarz, krytyk i teoretyk sztuki, malarz (zm. 1945)

*
1922 – Stan Lee, amerykański pisarz, scenarzysta filmowy

*
1925 - Hildegard Knef, niemiecka aktorka, piosenkarka, pisarka (zm. 2002)

*
1931:
Guy Debord, francuski pisarz, krytyk społeczny (zm. 1994)
István Gáll, węgierski pisarz (zm. 1982)

*
1935 - Manuel Puig, argentyński pisarz (zm. 1990)




Zmarli:

*
1650 – Bartol Kašić, chorwacki pisarz, lingwista (ur. 1

*
1706 – Pierre Bayle, francuski filozof, pisarz, hugenota (ur. 1647)

*
1918 – Olavo Bilac, brazylijski poeta (ur. 1865)

*
1925 – Siergiej Jesienin, rosyjski poeta (ur. 1895)

*
1945 – Theodore Dreiser, amerykański pisarz (ur. 1871)

*
1950 – Zygmunt Krzyżanowski, rosyjski pisarz pochodzenia polskiego (ur. 1887)

*
1991 – Tadeusz Papier, polski pisarz (ur. 1914)

*
2004 - Susan Sontag, amerykańska pisarka (ur. 1933)

czwartek, 27 grudnia 2012

Kalendarium Literata - 27.12.



27.12.


Urodzili się:

*
1851 – Jan Ligoń, śląski poeta (zm. 1917)

*
1896 – Carl Zuckmayer, niemiecki pisarz (zm. 1977)

*
1918 - Willy Breinholst, duński pisarz (zm. 2009)

*
1943 – Peter Sinfield, brytyjski poeta, autor tekstów piosenek, producent muzyczny

*
1946 – Maciej Parowski, polski pisarz fantastyki naukowej


Zmarli:

*
1585 – Pierre de Ronsard, francuski poeta (ur. 1524)

*
1633 – Melecjusz Smotrycki, polski i ukraiński pisarz (ur. ok. 1578)

*
1891 – Aleksander Chodźko, polski poeta, orientalista, slawista (ur. 1804)


*
1953 – Julian Tuwim, polski poeta (ur. 1894)

*
1993 – Janina Hertz, polska pisarka (ur. 1926)

*
2007 - Janusz Domagalik, polski pisarz, dziennikarz (ur. 1931)
Jaan Kross, estoński pisarz (ur. 1920)

środa, 26 grudnia 2012

Recenzja: Stanisław Ptaszyński "Opowiadania śląskie" (WFW, 2012)


Na pewno nie jest to lektura, która zachwyci „wytrawnych” czytelników. Tych, którym trzeba ukazać zawiłą, bogatą, nietuzinkową i artystyczną prozę z zawijasami. Albo wielką, ociekająca bogactwem oraz wybrzuszoną przepychem frazę i fabułę…

Opowiadania śląskie Stanisława Ptaszyńskiego, to proste, częściowo zaczerpnięte z mitów moich rodzinnych stron, historie. Nieskomplikowane, naszpikowane morałami i… realiami dawnego życia. Nawet język usiłuje być taki jak kiedyś.

Dostajemy do ręki nieco ponad sto stron formatu a5. Autorowi, udało się zmieścić na tej powierzchni dwa teksty. Pierwszym z nich jest historyczno-sensacyjna opowieść o niemieckim rycerzu Runsztajnie, zwanym Jastrzębiem, który w okresie wojen husyckich miał rządzić w… okolicy Jastrzębia.
Ten niegdysiejszy rycerz, człowiek po przejściach, postanawia wieść życie rozbójnika. Co rusz, wraz ze swad drużyną wyprawia się na łupieskie eskapady, gdzie  zdobywa kosztowności, jadło i kobiety. Te zaś, bierze w niewole. Nie jest jednak zły do szpiku kości. W jego sercu goszczą głębsze uczucia. Jest bowiem pewna kobieta…

Nie powiem Wam, jak się zakończy jego historia. Mogę jedynie zdradzić, że sprawiedliwości stanie się zadość. W pewnym sensie, a w innym nie. Jak w każdej takiej historii.

Drugie opowiadanie – Stopek i młynarz – traktuje zaś o tym, jak szalenie okrutną może być pycha i do jakich wiedzie konsekwencji . Tu bowiem poznajemy narcystyczną córkę młynarza, która nie chce dopuścić do siebie kandydata na męża. Marzy się jej książę na białym koniu… Gwarantuję Wam, Drodzy Czytelnicy, że będzie żałowała swojego zachowania.

To ciekawa publikacja. Bazując na legendach i klasycznych bajkach świetnie nadaje się dla młodych czytelników. Warstwa językowa trochę kuleje, przynajmniej w pierwszym tekście. Stylizacja na język okresu wojen husyckich (późne średniowiecze) nie do końca jest udana. Trzeba przebrnąć przez kilkanaście stron, by się choć trochę przyzwyczaić i dać porwać fabule.

Inna rzecz, język bajki o Utopku… Autor napisał ją w gwarze śląskiej, co też może pewne problemy, potencjalnym czytelnikom, nastręczać. Ale nie wszystkim. Ślązakom na pewno się spodoba! Niewiele jest takich publikacji… a szkoda.

Jak czytamy w notce poświęconej autorowi, chce on ocalić pamięć o tych podaniach ludowych. Całkiem niedawno ukazała się podobna książeczka jego autorstwa. Chyba jest na najlepszej drodze ku temu, by cel swój, choć częściowo realizować.

Czy mnie porywa? Nie do końca. Czytałem Opowiadania z przyjemnością i uśmiechem na ustach. Absolutnie nie  żałuję poświęconego im czasu. Ale nie było u jdnak tej iskry, która w mnie rozbudza to, co w literaturze cenię najbardziej. I zarazem, nie umiem tego wytłumaczyć.

Opowiadania śląskie to pozycja dla tych, którzy mają chęć rzucić w kąt tzw. ambitną, wysoką  literaturę. Gdyby była to czysta fikcja, coś co autor sam sobie umyślił i spisał, byłby to kolejny, przeciętny wolumin na półkach bibliotek i księgarń. A tak, to gratka dla tych, których fascynuje folklor, język... Nawet historia, choć przyprawiona szczyptą (lub nawet łyżką stołową) legend i bajek z dawnych czasów. I dzieci i dorośli mają szansę znaleźć tu coś dla siebie.


Notka o autorze:

O Autorze: Stanisław Ptaszyński mieszka w Rybniku. Po matce, Marii Ptaszyńskiej z domu Lach, odziedziczył miłość do historii Śląska. Absolwent wydziału prawa i administracji Uniwersytetu Śląskiego. Swoje utwory publikował na łamach "Nowin", "Dziennika Zachodniego", "Gońca Górnośląskiego". Można go było słyszeć na falach radia RMF. Pisał felietony do "Tygodnika Rybnickiego". Ostatnio ukazał się jego zbiór opowiadań gwarowych pod tytułem "Godki Starzika z Rybnika ─ Oszkubek Utopek spod Rudy". Miłośnik historii, literatury, muzyki, kolekcjoner nagrań wielkich głosów, np. Herberta von Karajana. Przewodnik beskidzki, narciarz. Postanowił spisać i ocalić od zapomnienia opowieści o husytach, utopkach, strzigach i rozbójnikach. Został odznaczony Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi oraz Złotą Odznaką Zasłużony dla Województwa Katowickiego.


Tytuł: Opowiadania śląskie
Autor: Stanisław Ptaszyński
Stron: 110
Opowiadania
Wydawca: Warszawska Firma Wydawnicza
Ocena: 7/10

Krzysztof Chmielewski

Kalendarium Literata - 26.12.


26.12.

1820 – Adam Mickiewicz napisał Odę do młodości.


Urodzeni:

*
1716 – Thomas Gray, angielski poeta (zm. 1771)

*
1853 – René Bazin, francuski pisarz (zm. 1932)

*
1877 – Tytus Benni, polski językoznawca (zm.1935)

*
1891 – Henry Miller, amerykański pisarz (zm. 1980)

*
1904 – Alejo Carpentier, kubański pisarz, muzykolog (zm. 1980)

*
1914 - Richard Widmark, amerykański aktor (zm. 2008)

*
1916 – Wilhelm Mach, polski pisarz, krytyk literacki (zm. 1965)

*
1921 - Stanisław Marczak-Oborski, polski poeta, teatrolog, tłumacz (zm. 1987)

*
1923 – Ludmiła Marjańska, polska pisarka (zm. 2005)

*
1929 - Andrzej Lam, polski eseista, krytyk, tłumacz

*
1931 - Zbigniew Jankowski, polski poeta

*
1935 – Kazimierz Orłoś, polski poeta

*
1939 - Feliks Netz, polski pisarz

*
1942 – Lech Borski, polski pisarz (zm. 2002)


Zmarli:

*
1923 – Włodzimierz Tetmajer, polski malarz, pisarz (ur. 1861)

*
2002 – Bogusław Kreja, polski językoznawca (ur. 1931)


Kalendarium Literata - 25.12.


25.12.

1956 – Wznowiono wydawanie Tygodnika Powszechnego.



Urodzeni:

*
1787 – Szczepan Józef Gółkowski, polski wydawca, redaktor czasopism (zm. 1871)

*
1908 – Mieczysław Bibrowski, polski prawnik, dziennikarz, poeta, tłumacz (zm. 2000)

*
1927 - Ljuben Diłow, bułgarski pisarz science fiction (zm. 2008)



Zmarli:

*
1921 – Władymir Korolenko, rosyjski pisarz (ur. 1853)

*
1938 – Karel Čapek, czeski pisarz (ur. 1890)

*
1963 - Tristan Tzara, francuski poeta, eseista (ur. 1896)

*
2003 – Ryszard Wojna, polski dziennikarz, publicysta, pisarz, polityk (ur. 1920)

*
2009 – Tytus Karpowicz, polski pisarz (ur. 1915)

Kalendarium Literata - 24.12.


24.12.

Urodzili się:

*
1791 – Eugène Scribe, francuski dramaturg i librecista (zm. 1861)

*
1798 - Adam Mickiewicz, polski poeta, wieszcz narodowy (zm. 1855)

*
1824 – Peter Cornelius, niemiecki kompozytor, poeta (zm. 1874)

*
1839 – Adam Bełcikowski, polski historyk literatury, dramatopisarz i poeta (zm. 1909)

*
1843 – Lydia Koidula, estońska poetka, dramatopisarka, jedna z bardziej znanych postaci estońskiego „Przebudzenia narodowego” (zm. 1886)

*
1869 – Henriette Roland Holst, holenderska pisarka (zm. 1952)

*
1910 - Fritz Leiber, amerykański pisarz (zm. 1992)

*
1917 – Jiří Brdečka, czeski reżyser filmowy, pisarz, dziennikarz, malarz (zm. 1982)

*
1919 – Qateel Shifai, pakistański poeta (zm. 2001)

*
1926 - Maria Janion, polski historyk literatury, krytyk literacki, eseistka

*
1927 – Mary Higgins Clark, amerykańska pisarka

*
1931 - Walter Abish, amerykański pisarz

*
1939:
Jacek Kotlica, polski poeta, krytyk sztuki, działacz kulturalny (zm. 2010)

*
1945 - Gillian Cross, brytyjska pisarka

*
1956 – Adam Lizakowski, polski poeta, tłumacz, fotograf

*
1961 - Marcin Świetlicki, polski poeta, wokalista zespołu Świetliki

*
1967 - Adam Wiedemann, polski poeta

*
1973 - Stephenie Meyer, amerykańska pisarka



Zmarli:

*
1857 – Stanisław Jachowicz, polski poeta, pedagog, działacz charytatywny (ur. 1796)

*
1863 – William Makepeace Thackeray, angielski pisarz (ur. 1811)

*
1876 – Narcyza Żmichowska, polska pisarka (ur. 1819)

*
1982 – Louis Aragon, francuski pisarz (ur. 1897)

*
1994 – John Osborne, brytyjski dramatopisarz (ur. 1929)

*
2002 – Kjell Aukrust, norweski pisarz, malarz, rysownik (ur. 1920)


Kalendarium Literata - 23.12.


23.12.

1884 – W warszawskim dzienniku Słowo ukazał się pierwszy odcinek powieści Henryka Sienkiewicza Potop.

1493 – W Norymberdze została wydana niemiecka wersja Kroniki Świata Hartmanna Schedela.

1864 - Ukazał się pierwszy numer szwedzkiego dziennika Dagens Nyheter.


Urodzili się:

*
1597 – Martin Opitz, niemiecki pisarz (zm. 1639)

*
1804 – Charles-Augustin Sainte-Beuve, francuski pisarz i krytyk literacki (zm. 1869)

*
1881 – Juan Ramón Jiménez, hiszpański pisarz, laureat Nagrody Nobla (zm. 1958)

*
1896 – Giuseppe Tomasi di Lampedusa, włoski pisarz (zm. 1957)

*
1923 - Krystyna Kolińska, polska pisarka

*
1926 - Robert Bly, amerykański pisarz, poeta

*
1942 – Krystyna Kofta, polska pisarka


Zmarli:


*
1763 – Antoine Prévost, francuski pisarz (ur. 1697)

*
1815 – Jan Potocki, polski pisarz, podróżnik (ur. 1761)

*
1903 – Mieczysław Gwalbert Pawlikowski, pisarz, dziennikarz, działacz polityczny, taternik (ur. 1834)

*
1942 – Konstantin Balmont, rosyjski poeta (ur. 1867)

*
1966 – Heimito von Doderer, austriacki pisarz (ur. 1896)

*
1984 – Lady Joan Lindsay, australijska pisarka (ur. 1896)

*
1987 – Seweryn Pollak, polski poeta (ur. 1907)

*
1990 - Pierre Gripari, francuski pisarz (ur. 1925)

*
1998 – Anatolij Rybakow, rosyjski pisarz (ur. 1911)

*
2001 – Jan Kott, polski pisarz, krytyk literacki (ur. 1914)
 

sobota, 22 grudnia 2012

Kalendarium Literata - 22.12.


22.12.

Urodzili się:

*
1639 – Jean Baptiste Racine, francuski dramaturg (zm. 1699)

*
1694 – Hermann Samuel Reimarus, niemiecki filozof i pisarz (zm. 1768)\

*
1861 – Zenon Przesmycki, polski krytyk literacki, poeta, tłumacz (zm. 1944)

*
1876 – Filippo Tommaso Marinetti, włoski pisarz (zm. 1944)

*
1903 - Zbigniew Grabowski, polski pisarz, publicysta, tłumacz (zm. 1974)

*
1936 - Wojciech Frykowski, polski pisarz, aktor (zm. 1969)

*
1939 – Anna Micińska, polska historyk literatury, krytyk literacki, eseistka, edytor (zm. 2001)

*
1943:
Chris Bunch, amerykański pisarz fantastycznonaukowy (zm. 2005)


Zmarli:

1880 – George Eliot, angielska pisarka (ur. 1819)

*
1940 – Nathanael West, amerykański pisarz (ur. 1903)

*
1967 – Jan Śpiewak, polski poeta, tłumacz (ur. 1908)

*
1988:
Leon Gomolicki, polski pisarz, grafik (ur. 1903)

*
1989 – Samuel Beckett, irlandzki pisarz (ur. 1906)

*
2009 – Michał Żółtowski, polski ziemianin, pisarz, działacz społeczny (ur. 1915)

Kalendarium Literata - 21.12.


21.12.

1899 – Ukazało się pierwsze wydanie rosyjskiego tygodnika ilustrowanego Ogoniok.

1913 – Na łamach dziennika New York World ukazała się pierwsza krzyżówka.

1990 - Ukazało się pierwsze wydanie rosyjskiego dziennika Niezawisimaja Gazieta.


Urodzili się:

*
1796 – Tomasz Zan, polski poeta (zm. 1855)

*
1801 – Tomasz Padurra, polski i ukraiński poeta (zm. 1871)

*
1804 – Benjamin Disraeli, brytyjski polityk, pisarz, premier Wielkiej Brytanii (zm. 1881)

*
1823 – Jean Henri Fabre, francuski humanista, przyrodnik, pedagog i pisarz (zm. 1915)

*
1840 – Namik Kemal, turecki pisarz (zm. 1888)

*
1874 – Tadeusz Boy-Żeleński, polski pisarz, satyryk, krytyk literacki, tłumacz (zm. 1941)

*
1917 – Heinrich Böll, niemiecki pisarz (zm. 1985)

*
1919:
Ivan Blatný, czeski poeta (zm. 1990)

*
1921:
Augusto Monterroso, gwatemalski pisarz (zm. 2003)

*
1926 – Arnošt Lustig, czeski pisarz (zm. 2011)

*
1929 – Zbigniew Domino, polski pisarz


Zmarli:

*
1375 – Giovanni Boccaccio, włoski pisarz (ur. 1313)

*
1710 – Jan Drews, polski pisarz, jezuita (ur. 1646)

*
1886 – Wacław Szymanowski, polski poeta, felietonista, dziennikarz (ur. 1821)

*
1935 – Kurt Tucholsky, niemiecki pisarz, dziennikarz (ur. 1890)

*
1940 – Francis Scott Fitzgerald, amerykański pisarz (ur. 1896)

*
1958 – Lion Feuchtwanger, niemiecki pisarz (ur. 1884)

*
1988:
Jan Białostocki, polski historyk sztuki (ur. 1921)

*
Bohdan Czeszko, polski pisarz (ur. 1923)

*
Jerzy Kierst, polski poeta, tłumacz (ur. 1911)

*
1991 - Władysław Machejek, polski pisarz, publicysta (ur. 1920)

*
1996 – Christine Brückner, niemiecka pisarka (ur. 1921)

*
2010 - Lech Emfazy Stefański, polski pisarz, publicysta, tłumacz (ur. 1928)

Kalendarium Literata - 20.12.


20.12.

Urodzili się:

*
1579 – John Fletcher, angielski pisarz (zm. 1625)

*
1812 – Teofil Nowosielski, polski pedagog, pisarz (zm. 1886)

*
1846 – Hermann Fritsche, niemiecki działacz religijny i publicysta (zm. 1924)

*
1885 – Adam Chętnik, polski etnograf, historyk, pisarz (zm. 1967)

*
1896 – Adam Bunsch, polski malarz, dramatopisarz (zm. 1969)

*
1908 – Konstanty Dobrzyński, polski poeta (zm. 1939)

*
1915 – Aziz Nesin, turecki pisarz, satyryk (zm. 1995)

*
1916 – Paul Brickhill, australijski pisarz (zm. 1991)

*
1917 - Gonzalo Rojas, chilijski poeta (zm. 2011)

*
1920 – Väinö Linna, fiński pisarz (zm. 1992)

*
1924 - Elżbieta Daniszewska, polska poetka

*
1926 - Ewa Fiszer, polska poetka, tłumaczka (zm. 2000)

*
1927 – Longin Jan Okoń, polski pisarz

*
1951 – Waldemar Smaszcz, polski historyk literatury, krytyk, eseista, tłumacz

*
1953 – Wojciech Gawłowski, polski poeta


Zmarli:

*
1834 – Maurycy Mochnacki, polski krytyk literacki (ur. 1803)

*
1933 – Stanisław Ptaszycki, polski historyk, wydawca (ur. 1853)

*
1952 – Ivan Olbracht, czeski pisarz, publicysta, dziennikarz (ur. 1882)

*
1963 – Gustaw Morcinek, polski pisarz (ur. 1891)

*
1968 – John Steinbeck, amerykański pisarz (ur. 1902)

*
1972 – Günter Eich, niemiecki poeta (ur. 1907)

*
1996 – Carl Sagan, amerykański astronom, pisarz (ur. 1934)

*
2001 - Léopold Sédar Senghor, senegalski poeta, polityk, prezydent Senegalu (ur. 1906)

*
2011:
Hana Andronikova, czeska pisarka (ur. 1967)

piątek, 21 grudnia 2012

Recenzja: "Afterbomb Madness" - Rafał Olszak, Filip Nowicki, Marek Kukla. Cyfrografia, 2012


Recenzja ukazuje się późno… Powodów jest kilka… najważniejszym zaś, oprócz Poczty Polskiej… jest niepewność. Pierwszy raz mam przyjemność opiniować scenariusz/opracowanie/przewodnik po grze fabularnej… To dla mnie teren nieznany, tajemniczy. No i dziś miał się skończyć świat…

Jasne, że grałem gry komputerowe…. Warcraft, Heroes, Spellforce, Wolfenstein, Resident Evil… Pewnie, że uwielbiam postapokaliptyczne wizje – dałem temu wyraz choćby w recenzji Czerwonej mgły Tomasza Kołodziejczaka… I tym razem wypowiem się pozytywnie. Choć to nie gra komputerowa…

Afterbomb Madness to tzw. gra fabularna. Czyli taka, którą trzeba odegrać w rzeczywistości. W gronie znajomych, z mistrzem gry, rekwizytami, kostkami… Jej akcja, teoretycznie umiejscowiona jest na terenie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej około roku 2096. Świat uległ zagładzie po wojnie atomowej wywołanej przez najeźdźców z innego wymiaru, którzy… sprzymierzyli się z komunistami… praktycznie, cala akcja rozegra się w naszej wyobraźni.

Temat brzmi fatalnie, kiczowato i niepoważnie. Przynajmniej na pierwszy rzut oka, bo gdy wczytamy się scenariusz, procesy tworzenia postaci, opisy umiejętności, jakie możemy bohaterom przypisać… w końcu broni, lokacji oraz niezależnych jednostek – zapominamy o wybujałej fantazji twórców i wczytujemy się w kształtne zdani i wkraczamy w rozległe uniwersum z dziesiątkami fascynujących zakamarków.

W to nie zagramy na komputerze, powiem raz jeszcze. Tę grę odtwarza się w rzeczywistości. Coś jak LARP. Potrzebnych jest kilka osób. Do tego warto zabrać ze sobą dużą ilość cierpliwości, twórczy umysł, refleks i ciętą ripostę.

Mamy do opanowania mniej więcej sto pięćdziesiąt stron historii, zasad, opisów, przykładów sytuacji, rozgrywek. Dowiadujmy się, jak narastał ogólnoświatowy konflikt i jakie pociągnął za sobą konsekwencje.

Wynik rozgrywki zależy od nas. Są jednak rzeczy, których modyfikować nie można, jak to, że grać możemy tylko Amerykanami. Nasi przeciwnicy to komuniści i kosmici. Musimy ich zwalczyć… a, że to nie lada problem, to rozgrywka zajmie nam sporo czasu.

Tworzenie postaci, analiza lokacji, opanowanie zasad – wydaje się proste. Opcji do wyboru jest całkiem sporo. Punktów do rozlokowania slotach umiejętności – sporo. Tak jak samych umiejętności. Otrzymujemy do dyspozycji niezły arsenał, długi spis modyfikacji, ulepszeń… No i listę wrogów i postaci niezależnych.

Podejrzewam jednak, że każdy, komu Afterbomb Madness wpadnie w ręce, zmodyfikuje rozgrywkę na swój sposób. Ponagina zasady, stworzy kolejne elementy gry, fanfiki… I nie dlatego, że mu się nie spodoba. Najzwyczajniej nie da się skonstruować wszystkich elementów świata gry. Uczestnik zawsze wprowadza nowe elementy.

Uniwersum, jakie stworzyli twórcy, jest dość solidnie skonstruowane. Rozbudowane, wciągające i niesamowicie plastyczne. Twórcy rzeczywiście się postarali. Skomponowali materiał, który, jeśli tylko uda się go odpowiednio rozpromować, ma szanse zdobyć sobie przychylność środowiska. To coś, co fanom s-f i gier zbiorowych, powinno się spodobać.

Zachwyca też oprawa graficzna poradnika. Widać, że autorzy zadbali o to, byśmy nie zostali pozostawieni sami sobie. Postaci, jakimi możemy kierować są zobrazowane wyraziście. Pobudzają wyobraźnię.

Wady – kilka literówek. No i, w gruncie rzeczy, lekko to wszystko schematyczne. Zlepek standardów i kilku nowości.

Mnie, mimo tego, iż jestem laikiem, zaintrygowało. Powoli zabieram się za testowanie, zbieram ekipę, doświadczonych graczy. Być może po nowym roku uda mi się tu zamieścić coś więcej niż pozytywną recenzję z teorii. Kto wie, czy nie zabierzemy się za praktykę… a wtedy… jestem pełen nadziei, że przeżyjemy niesamowitą przygodę…

Tytuł: Afterbomb Madness
Główny projektant: Rafał Olszak
Projektanci: Filip Nowicki, Marek Kukla

Ilustracje: Piotr Foksowicz

Ocena: 8/10



Od Fabryki Słów: „Bogowie muszą być szaleni” Premiera 9 stycznia 2013

„Bogowie muszą być szaleni”! 9 stycznia 2013 zabrzmi Highway to hell



Początek roku jest zawsze pretekstem do spróbowania czegoś nowego. Z wielką przyjemnością informujemy, że 9 stycznia 2013 roku światło dzienne ujrzy polskie urban fantasy Anety Jadowskiej – „Bogowie muszą być szaleni”.




Zatem drżyjcie Bogowie, wampiry, wilki, Archaniołowie i pospolici wariaci – Dora Wilk kopie tyłki z wdziękiem baleriny, nie przyjmuje usprawiedliwień o złym dzieciństwie i nie przebiera w środkach by zaprowadzić porządek.





Aneta Jadowska „Bogowie muszą być szaleni”. Premiera 9 stycznia!

czwartek, 20 grudnia 2012

Recenzja: "Światłoczułość" Hanna Ossowska (WFW, 2012)


Hanna Ossowska wie jak posługiwać się słowem… zna jego wagę, wie jaką miarą mierzyć… co zrobić, by klocki ułożyły się w jednolitą całość.

Tomik Światłoczułość, choć dla mnie, powinien nosić nazwę słowoczułość, to debiut udamy. Przemyślany, bo teksty tworzą dość zwartą tematycznie i kompozycyjnie całość. Uzupełniają się wzajemnie, powtarzają po sobie, dopowiadają…

O czym pisze Ossowska? O ile Poetkę można zrozumieć, a o poezji można powiedzieć, że się wie, o czym jest…

Przede wszystkim o uczuciach i przemijaniu. O tym jak upływa czas. O uczuciu zwanym Miłość.  Czym jest i jaką ma siłę. Jak wodzi nas za nos, daje siłę i z sił okrada. W kilku tekach daje nam przepis na życie… (zob. Refleksja, str 5), mówiąc o tym, by niczego nie dokładać na potem…, bo to potem może nie nastąpić. Jednak, równie dobrze, może się zacząć na nowo (zob.: Przemijanie), w nowym cyklu pór roku, bo wiadomo, że to ma  na większość z nas wpływ, jak i w nowym cyklu życia. Gdy coś, co nas spotka, sprawi, że odrodzimy się na nowo.

O tym, że upływowi czasu można się przeciwstawić siłą woli. Rzecz jasna w pewnym sensie tylko, gdyż chodzi o nie dopuszczenie do siebie mysli o tym, iż świat stał się dla nas zbyt wymagający, byśmy mogli podjąć aktywne w nim uczestnictwo. (o tym pisze w wierszu Ballada, na stronie 20)

O ludziach, którym współczuje… o tym, jak wygląda szarość codzienności.. Kidy się odłoży na bok realizację marzeń. I kiedy wstydzimy się tego, iż nie chce nam się koegzystować z innymi (Wiersz bez tytułu, str. 9), bo nie potrafiliśmy sprostać oczekiwaniom stawianym przez rzeczywistość, lub zwyczajnie przegapiliśmy swoją szansę.

Wreszcie, na stronie dwudziestej czwartej, pojawia się przepis na poezję – ars poetica – utwór Wiersz , (str 24).

To poezja przemyślana. Wygładzona. Czasem zgrzytliwa…  skoczna….to znów melancholijna… Przepełniona świadomością tego co napisane. I w jaki sposób.

Mnie więcej tutaj kończy się pierwsza połowa tomiku. Ta bardziej zrozumiała. Zaczyna się druga część tomiku. Żadnego podziału, przynajmniej wyraźnego, nie ma. Pozwalam sobie o tym mówić, gdyż beztroska i poważna zarazem poezja poprzednich stron, zostaje zastąpiona nieco mniej czytelną, nieco bardziej melancholijną.

W drugiej połowie tomiku, teksty są nieco mnie zrozumiałe… mnie oczywiste…
Trudniejsze… Nie od razu widać o czym mówią. Są mniej ekstatyczne…. Bardziej stonowane. Spokojne i wyważone.  I refleksyjne…  (zob: Nadzieja – str 57).

           Autorka sprawnie operuje słowem. Bawi się rymem, symboliką, znaczeniem słów. potoczność miesza się z językiem poezji. Metafora jest głęboka, a zarazem (niemal zawsze) doskonale zrozumiała. 

Światłoczułość powinien się Wam, Drodzy Czytelnicy, spodobać. To zrazu lekki, innym razem gliniasty kawałek chleba. Przyjemny i gorzki w smaku. Łatwy i trudny do przełknięcia. Porusza problemy indywidualne i uniwersalne. I, co najważniejsze, wyczuć można, dość wyraźnie, że większość zamieszczonych tam tekstów, znalazła się na kartach publikacji z pełną premedytacją.


Tytuł: Światłoczułość, wyd.2
Autorka: Hanna Ossowska
Stron: 65
Wydawca: Warszawska Firma Wydawnicza
Poezja

Ocena: 8/10

Krzysztof Chmielewski







środa, 19 grudnia 2012

Kalendarium Literata - 19.12.


19.12.


1843 – Ukazała się Opowieść wigilijna Charlesa Dickensa.




Urodzili się:

*
1869 – Antoni Abraham, kaszubski pisarz, działacz na Pomorzu (zm. 1923)

*
1883 – Abel Bonnard, francuski pisarz i polityk (zm. 1968)

*
1901 – Oliver La Farge, amerykański pisarz i etnolog (zm. 1963)

*
1910 – Jean Genet, francuski pisarz (zm. 1986)

*
1917:
Stanisław Biskupski, polski pisarz, korespondent wojenny (zm. 2007)

*
1921 – Anne Golon, francuska pisarka

*
1924 - Michel Tournier, francuski pisarz

*
1942:
Jean-Patrick Manchette, francuski pisarz (zm. 1995)

*
1955 - Lincoln Hall, australijski pisarz, wspinacz (zm. 2012)

*
1975 - Brandon Sanderson, amerykański pisarz


Zmarli:

1848 – Emily Brontë, angielska pisarka (ur. 1818)

*
2000 – Antal Végh, węgierski pisarz (ur. 1933)

wtorek, 18 grudnia 2012

Recenzja: Wojciech Kuczok "Poza światłem" (W.A.B., 2012)


Przeczytałem większość tego, co Wojciech Kuczok napisał. Wiersze z pierwszego tomiku (wydane przez FA-art.), trzy tomy opowiadań (dwa pierwsze nakładem Zielonej Sowy, trzeci W.A.B.), dwie powieści (W.A.B.), kompilacje, antologie… Rozrzucone tu i ówdzie teksty. Ale ta książka jest inna. Taka sama ale inna. Bo już na okładce, na jej czwartej stronie, widnieje informacja sprzeczna jak cała jego literatura. Że to same fakty. To, co robi gdy nie pisze. A zarazem zmagania z literaturą, życiem, przeznaczeniem. Fatum? Być może. Chyba, że autor znów bawi się czytelnikiem, zwodzi i chowa się między zdaniami.

Odnoszę wrażenie, że najnowsza książka pisana jest w złości. W złą godzinę i na przekór. Mnóstwo w niej agresji, krytyki wobec rzeczywistości. I frustracji. Nie wiem z czego to wynika. Relacje bohater-świat, opisane w Poza światłem różnią się od tych z Gnoju czy Senności. Może tylko mi się zdaje… Bo to nie do końca powieść, a coś na kształ raptularza, dziennika… Pamiętnika… Są mniej literackie, mniej swobodne. Ale wyraziste, jakby autor dał nam do zrozumienia, że koniec z przesłuchaniami.

Ma dość i kategorycznie odmawia dalszej współpracy. No i opis osobistych spraw, tych, które sam oficjalnie takimi nazywa, jest rzeczą ostateczną. Po tym nie ma już nic. Z resztą, czego by Kuczok nie napisał, i tak krytycy doszukiwać się będą autobiografizmu lub chociaż autobiografizowania. Ja też, bo od czasów debiutu powieściowego, to piętno snuje się za nim i snuć się będzie.

Co znajdziemy w treści? Powieść (o ile można to tak nazwać), dzieli się na dwie części. I każda z nich ma swojego autora. Pierwsza – dotyczy podróży po miastach Europy. Tu właśnie spotykamy Kuczoka zrzędliwego, Kuczoka niesmacznego. Takiego, który narzeka, irytuje się i wyklina.

Wyrzeka się poniekąd tego co Polskie, przede wszystkim miastowe. Obezwładnia go przepych zachodu i melancholia wschodu. A Rzeczpospolita mierzi, odstrasza i ciąży mu niemiłosiernie.  Fascynuje go Berlin i Poczdam. Konfrontuje tam zastane realia z tym, co dzień w dzień obserwuje w Chorzowie i Katowicach. Zachód jest czystszy, sprawniej zarządzany, ładniejszy, logiczny. Wydaje się być lepszy. Wschód i południe Europy – Ukraina i Rumunia, też mają miejsce w jego sercu. Z resztą, nie tylko one. Południe Polski, to całkiem skrajne, górzyste, też góruje nad pozostałymi rejonami.

Autor musi współistniej z naturą. Ona go ciągnie do siebie. Ta prawdziwa. Nie przetworzona przez człowieka. Ta go dusi, dławi i terroryzuje. Jest bezosobowa, bez smaku, koloru i kształtu. Spotworniała, gangreniczna i promieniotwórcza.

W drugiej części, schodzimy pod ziemię. I wysoko ponad poziom morza. Uciekamy od problemów, trosk, rodziny… Ludzi… To miejsce, gdzie autor jest wolny od tego wszystkiego. Od ojca, który ponoć bał się jaskiń (i brudu). Właśnie… od niego autor nigdy się nie uwolni. Od tego, że w oczach rodzica zawsze będzie zdechlakiem. Nawet wtedy, gdy w czymś będzie lepszy. Starczy cytat:

„ Pamiętam pierwszą wizytę w jaskini – to była Mylna w Tatrach. Miałem dziesieć lat. Po raz pierwszy w życiu widziałem, że ojciec jest przerażony. Chciał jak najszybciej wydostać się na powierzchnię… […]
Wielce prawdopodobne, że moja pasja podziemna wzięła się z potrzeby znalezienia schronu przed natrętną obecnością ojca….”

Pod ziemię Kuczok ucieka od życia codziennego, szarości Górnego Śląska, Warszawy i innych wielkich metropolii, w których nawet oddychać się nie da. Tam gubi zasięg, nie ma kontaktu z nikim z wyjątkiem przyjaciół i własnych myśli. Nawet Google Earth go nie znajdzie. Jest całkiem sam, sobą, z sobą. Ładuje akumulatory, by znieść ogrom istnienia.

Opisuje swoje pasje, odkrycia, fascynacje… Można utonąć w wywodach jaskiniowych, w pięknych, okrągłych słowach. Może tu, autor znajdzie woje ujście… Tu jeszcze będzie poletko do uprawy?

Dowiadujemy się o nim rzeczy ciekawych. Między innymi tego, iż jest daltonistą. To by tłumaczyło brak kolorów w Gnoju i innych, choć nie wszystkich, tekstach.

Objawia też kolejne fobie… ale o nich, gdzie i kiedy indziej… Nie zdradzę wszystkich asów z rękawa autora. Choć i tak pewnie sporo przegapiłem…

Wszystko to w chaosie. Znów do głosu dochodzi polifonia wypowiedzi. Urywki znaczeń, notatki na kolanie, niesforne myśli ujarzmione i spisane… Wyciągnięte z zapisków podróżnych, z otchłani pamięci… Skojarzenia, wspominki i opinie zakrawające na pewność.

Kuczok spowiada się nam poniekąd. Znów część grzeszków zataja, przekształca. Jak to literat. Ale usilnie pragnie dam nam do zrozumienia, że to już chyba ostatnie co może napisać. I chce. Przynajmniej w tej chwili.

Doprawdy nie wiem, co sądzić o tej książce. Chcę i nie chcę (nie mogę?) wierzyć, że to prawda. Chcę i nie chcę wierzyć, że wplata tu swe fikcje, jak wcześniej w konfabulacje wplatał siebie.
Tak czy inaczej – da się to czytać i nie da. Ocenę pozostawiam Wam, Czytelnicy.

Autor: Wojciech Kuczok
Wydawca: W.A.B., seria: Terra Incognito, 2012
Stron: 149

Ocena: 7/10

Krzysztof Chmielewski

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...