sobota, 24 maja 2014

Marian Sworzeń u Michała Jagiełły...

Prawnik, prozaik, publicysta, antykwariusz i historyk w jednym. Człowiek, bez którego nie byłoby wielu inicjatyw, a nawet instytucji kulturalnych na Śląsku. Mniej więcej tak profesor Jan Malicki i Michał Jagiełło przedstawili kolejnego gościa Salonu Literackiego.
Marian Sworzeń, bo o nim mowa, to rzeczywiście postać nietuzinkowa. Redaktor Arkadii od chwili powstania pisma (kolejny numer – być może – pojawi się w tym roku!), autor publikacji historyczno-literackich, powieści i utworów dramatycznych. Wspierał działania mające na celu utworzenie Instytutu Mikołowskiego. W czasie gdy powstawał pełnił funkcję wiceburmistrza Mikołowa.
Michał Jagiełło rozpoczął pytaniem o początki "pisania". Nietrudno przewidzieć, że Sworzeń zaczynał tworzyć "cokolwiek" w szkole średniej. Wówczas było to tzw. pisanie do szuflady. Po chwili dodał, iż poważne teksty zaczął tworzyć w latach 80-tych, gdy publikował (pod pseudonimem) w pismach podziemnych. Dziś ma na koncie kilkanaście cenionych pozycji wydawniczych.
Niebawem padło również zdanie, które posłużyło mi za tytuł artykułu... Gospodarz Salonu powiedział, iż Marian Sworzeń jest "sieknięty rosyjskimi sprawami". Rzeczywiście, gdy przyjrzeć się jego dorobkowi naukowemu i literackiemu, na pierwszy plan wysuwa się m.in. sztuka Czaadajew, opublikowana w "Dialogu" w roku 2007 (numer 10). To dramat poświęcony postaci Piotra Czaadajewa, pierwszego autora, wobec którego władze rosyjskie miały zastosować tzw. przymusowe badania psychiatryczne (psychuszki). Sztuka została też wystawiona przez Teatr Polskiego Radia.

wtorek, 20 maja 2014

O zastoju....

Ostatnimi czasy na blogu nic się nie dzieje...
Praca, praca, praca... i lekka blokada.
O dziwo liczba odsłon strony nie maleje znacznie - DZIĘKUJĘ WAM BARDZO!
Na dniach pojawią się kolejne recenzje, relacje i wznowiony zostanie pewien skromny projekt.

Bądźcie czujni!
K.

środa, 7 maja 2014

Grupa poetycka HORYZONT wystąpi w Stacyji Myslowitz!

Zapraszam, polecam, mówię, że warto ;) 


Stacyja Myslowitz  serdecznie zaprasza na pierwszy wieczór z cyklu STACJA: POEZJA, który odbędzie się 16 maja o godzinie 19:00.

W piątkowy wieczór gościć będziemy katowicką grupę HORYZONT, która zaprezentuje nam godzinny słowno-muzyczny program.
Po ich występie zapraszamy na „otwartą scenę poetycką”, gdzie każdy będzie mógł przeczytać własne teksty.


Grupa poetycka „HORYZONT”

Tworzy ją trzech studentów katowickiej polonistyki: Marcel Kosakowski (przez jedno ‘s’! prosimy pisać), Michał Łukowicz i Mateusz Wróbel.

Pragną pokazać, że poezja nie musi – a nawet nie powinna – być utożsamiana z czymś niezrozumiałym i hermetycznym. Pragną przywrócić jej status stuki cenionej, a równocześnie trafiającej pod strzechy. Kierując się hasłem „poezja na ulicę”, starają się zwrócić uwagę na „słowo”, jego wagę, smak i zapach.

niedziela, 4 maja 2014

Osikany kołek, Wrocław i mściwy nielot - o "Nomen Omen" Marty Kisiel

Z twórczością Marty Kisiel zetknąłem się po raz pierwszy… i przyznam szczerze, jestem w kropce. Z jednej strony czyta się Nomen Omen nadzwyczaj dobrze, to powieść dopracowana, wydaje się być przemyślana w każdym zdaniu… a równocześnie napotkałem na kilka zgryzów (głównie językowych), których pominąć nie sposób. Bo czegoś się trzeba przyczepić.

Fabuła zdrowo „ryje beret”, że pozwolę sobie zaczerpnąć ze słownika Niedasia, jednego z bohaterów powieści. Nagromadzenie fantastycznych (i fantazyjnych) postaci na przestrzeni nieco ponad trzystu stron skutkuje historią prostą i karkołomną równocześnie; pękającą w szwach od wszelkiej maści wypadków, zderzeń i konfrontacji, przeplatanych krótkimi momentami na złapanie oddechu.

Napotkamy tu zarówno na klasyczne – w pewnym sensie – zwroty akcji, jak i zaskakująco świeże (czytaj absurdalne) rozwiązania fabularne. Sądzę, że niewielu czytelników nudziło się podczas lektury. Ja na pewno nie.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...