poniedziałek, 31 października 2011

Ech... 1 listopada....

tak mnie wzięło jakoś niedawno na Macieja Zembarego... znam go już od jakiegiś czasu (za co serdecznie dziekuję mojemu koledze Jakubowi P.)..

kiedy zmarł 27 czerwca przypomniałem sobie o tym, że posiada jeden album tego człowieka....
"Ostatnia posługa",,, na starym, czarnym winylu... kto wie...może Wam coś puszczę jutro... ale to ryzykowne... bo delikatne te płyty,.. a i muzyka niezbyt powściągliwa...

za to teraz - małe nagranie z sieci -

piekny cover utwory Leonarda Cohena...


a kogo Wy - oprócz rodziny i znajomych - powspominacie jutro???






....

Już jutro o 20.00!!!

Już jutro!

o 20.00 AL Parnas ;) tylko na antenie Radia Egida...

co bedzie???

ano nowości, zapowiedzi.. inormacje ;) jakiś dźwięk się znajdzie też.. albo i dwa bo:

1. wywiad z Prof. Kłosińskim z racji tej, że był Zjazd Polonistów
 2. zapowiedź Sokrates Cafe w Zabrzu, wywiad z Justyną Ptaszyńską, pomysłodawczynią projektu.

do tego muzyka - Drekoty,

Śląska Grupa Bluesowa,

Macej Zembaty może;)
http://www.youtube.com/watch?v=PR4gAFCGH6Y

no i
NAGRODY KSIĄŻKOWE!!!!
ZE DWIE BO
Z
FABRYKI !!! 
W.A.B. !!!!
I MOŻE COSIK JESZCZE ;)

no i
PO RAZ PIERWSZY - ZNIŻKA NA ZAKUPY DO ANTYKWARIATU "MISIO"
- 25 % DLA JEDNEJ OSOBY !!!
 (ALE TAKA CO KSIĄŻKI NIE MA MA PIERSZEŃSTWO)

ZAPRASZAM!!!!!!!!!!!!!!!!!​!!!!!!!


     




Zmarł Konrad Małek

Zmarł poeta, którego nie znałem, a miałem poznać...
wybierałem się na spotkanie - 7.11. w MBP Katpowice...

gdy dziś przygotowywałem się do pogramu zauważyłem to:

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ruda_slaska_zmarl_konrad_malek_216735.html

niestety...

czuję się w obowiązku przygotowac na następny "Parnas", bo na TEN już nie dam rady... kilki wierszy Pana Konrada... i informacji o nim...

piątek, 28 października 2011

Wydawnictwo Sol na targach Książki w Krk.

a oto co się ukazało na stronie Wydawnictwa i ich fejsie:

Na stoisku Drukarni Opolgraf (stoisko D29) pojawią się następujące przedstawicielki Wyd. Sol ;)

godz. 12.00-13.00 - Agnieszka Krawczyk
godz. 13.00-14.00 - Danuta Noszczyńska
godz. 14.00-15.00 - Magdalena Kulus
godz. 15.00-16.00 - Magdalena Kawka
godz. 16.00-17.00 - Magdalena Kordel
godz. 17.00-18.00 - Monika Szwaja

 Być możę, ale nic pewnego... i ja się tam pojawię ;)

Zapraszam więc!!!!!!!!!!!!!!!!!

Antykwariat "Misio" !!! zaczynamy cenową promocję ;)

10% znizki na dowolne pozycje wydawnicz w Antykwariacie "Misio" dla każdego:
studenta
nauczyciela
pracownika akademickiego

:)


zapraszamy!!!


Zaproszenie z W.A.B. - od J. Kawalec-Kurek


Szanowni Państwo,

serdecznie zapraszamy na spotkanie z Marią Nurowską.

Rozmowa dotyczyć będzie najnowszej książki Requiem dla wilka.


Prowadzenie Weronika Wawrzkowicz

Fragmenty książki przeczyta Maria Seweryn



3 listopada (czwartek), godz. 18.00

Skwer, ul. Krakowskie Przedmieście 60a, Warszawa





Kontynuacja znakomitej książki Nakarmić wilki z 2010 roku. Powieść o zauroczeniu cudzym losem, rozdarciu i pasji.



Trudno opisać bieszczadzką ciszę, trudno pokazać piękno tej nie do końca ucywilizowanej krainy – ale Nurowskiej to się doskonale udało. Czuję, że pisarkę dotknął skrzydłem Bieszczadzki Anioł.

Bernadetta Łagodzic-Mielnik o powieści Nakarmić wilki





Wszystkich fanów twórczości Marii Nurowskiej zapraszamy na stronę internetową autorki:

www.marianurowska.com.pl

oraz na facebook.com

http://www.facebook.com/Nurowska



Zapraszam,

Justyna Kawalec-Kurek

Dział Promocji

(serie: z wagą, archipelagi, Fortuna i Fatum, terra incognita, literatura polska poza seriami)

Wydawnictwo W.A.B. Sp. z o.o.

Aktualności z W.A.B. - od Justyny Kawalec

Szanowni Państwo,

zapraszamy do lektury i na spotkania z autorami:



Ziarno prawdy na liście bestsellerów portalu Merlin.pl i TOP empiku

Miło nam poinformować, że Ziarno prawdy Zygmunta Miłoszewskiego znajduje się na 2. miejscu listy bestsellerów portalu Merlin.pl i 5. miejscu TOP empiku. Autorowi gratulujemy!




Nasi autorzy na 15. Targach Książki w Krakowie

W dniach 5-6 listopada zapraszamy na stoisko Wydawnictwa W.A.B. (A35) oraz po autografy naszych autorów podczas 15. Targów Książki w Krakowie: Jacka Dehnela, Janusza Rudnickiego, Emila Pasierskiego, Łukasza Wierzbickiego, Katarzyny Bereniki Miszczuk, Barbary Kosmowskiej, Ireny Matuszkiewicz, Marii Nurowskiej i Joanny Olczak-Ronikier.




Wydawnictwo W.A.B. na Conrad Festival 2011 w Krakowie

W dniach 3-5 listopada zapraszamy na spotkania i dyskusje z polskimi i zagranicznymi autorami Wydawnictwa W.A.B.: Davidem Grosmanem, Zeruyą Shalev, które poprowadzi Beata Stasińska oraz z Michelem Houellebecqiem, Januszem Rudnickim, Agnieszką Drotkiewicz i Jackiem Dehnelem.




Biografia Iwaszkiewicz. Pisarz po katastrofie Marka Radziwona nominowana do Nagrody im. Moczarskiego

10 listopada, w czwartek poznamy laureata Nagrody im. Moczarskiego, a tym samym najlepszej książki historycznej ubiegłego roku, poświęconej historii Polski po roku 1918. Nominację do nagrody otrzymała biografia Marka Radziwona Iwaszkiewicz. Pisarz po katastrofie. Gratulujemy!




Powieść Jenny Erpenbeck Klucz do ogrodu nominowana do Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus

Wśród siedmiu książek zakwalifikowanych do finału Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus (za 2010 rok) znajduje się opublikowana nakładem Wydawnictwa W.A.B. powieść Jenny Erpenbeck Klucz do ogrodu w przekładzie Elizy Borg.
Zwycięzcę tegorocznej edycji poznamy podczas uroczystej Gali, która odbędzie się 3 grudnia w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Gratulujemy!




Książki Wojciecha Kuczoka w Rosji

Rosyjskie wydawnictwo Azbooka zakupiło prawa do kolejnych książek Wojciecha Kuczoka. Azbooka w 2010 roku wydała Senność, która na rosyjskim rynku zebrała bardzo dobre recenzje. Obecnie planuje wznowienie w Rosji głośnej powieści Gnój w jednym tomie z niepublikowanym jeszcze zbiorem opowiadań Widmokrąg. Książki polskiego pisarza zostały przetłumaczone przez uznanego tłumacza Jurija Czajnikowa.
Prawa do książek Wojciecha Kuczoka zostały sprzedane do 18 krajów. Autorowi gratulujemy!




Maria Nurowska w Skwerze

3 listopada, w czwartek, o godzinie 18.00, zapraszamy na spotkanie z Marią Nurowską i promocję książki Requiem dla wilka. Fragmenty książki przeczyta Maria Seweryn. Spotkanie poprowadzi Weronika Wawrzkowicz.




Autor Ziarna prawdy – persona non grata w Sandomierzu

W Sandomierzu nie odbędzie się planowana pod koniec października ogólnopolska prezentacja najnowszej książki Ziarno prawdy Zygmunta Miłoszewskiego – jednego z najbardziej znanych autorów powieści kryminalnych w Polsce. Pisarz powiedział Radiu Kielce, że władze miasta zerwały z nim współpracę.




Spotkania z Zygmuntem Miłoszewskim

Uroczysta premiera Ziarna prawdy w Sandomierzu nie odbyła się, ale...

23 listopada zapraszamy Państwa do Skweru Hoovera w Warszawie. O godzinie 19.00 odbędzie się spotkanie z Zygmuntem Miłoszewskim, które poprowadzi Marcin Meller.



Premiera kryminału Ryszarda Ćwirleja Mocne uderzenie
Lato 1988 roku, PRL jeszcze się trzyma, choć system chwieje się w posadach. Kończy się wszechwładza Służby Bezpieczeństwa. Jarocin, pogodny poranek, ostatni dzień festiwalu. Młodzi funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej wtapiają się w tłum fanów muzyki i mają na wszystko oko. Chwilę potem okazuje się, że w jednym z namiotów znajduje się martwa dziewczyna. Po dwu godzinach przybywa wsparcie z Teofilem Olkiewiczem na czele.




O książce Młody Sherlock Holmes. Zabójcza chmura Andrew Lane’a

Joanna Olech, recenzentka książek dla młodzieży, autorka i ilustratorka, rekomenduje pierwszą część cyklu o młodzieńczych losach Sherlocka Holmesa – najsłynniejszego i błyskotliwego detektywa świata.

Frapująca fabuła, znakomicie oddany klimat miejsca i czasu oraz barwne postacie. Powieść dopięta na ostatni guzik, satysfakcjonująca przygoda.






Zapraszamy

Wydawnictwo W.A.B.


Justyna Kawalec – promocja serii: z wagą, archipelagi, Fortuna i Fatum, terra incognita, literatura polska poza seriami, j.kawalec@wab.com.pl

Violetta Wiśniewska – promocja serii: nowy kanon, Don Kichot i Sancho Pansa, mroczna, biosfera; kryminał, sensacja, thriller; wybrane tytuły literatury obcej poza seriami, v.wisniewska@wab.com.pl

Aleksandra Bieńko – promocja literatury dla dzieci i młodzieży oraz poradników, a.bienko@wab.com.pl

Agnieszka Słowik – patronaty, promocja serii z miotłą i wybranych tytułów literatury pięknej poza seriami: a.slowik@wab.com.pl

W imieniu Koła Oświeconych - Zapraszam!!!!!!

czwartek, 27 października 2011

Dostawa książek z Wydawnictwa Sol !!!

No.. przychodzę do domu, a tu ładnie sobie avizo leży ;) lezę na pocztę, a  tam dwie nagrody dla słuchaczy!!!

jakie????


1. 


2. 


no i wlaśnie te dwie (podlinkowane są) pozycje do zgarnięcia będą w listopadzie, jedna w ciągu dwóch pierwszych tygodni, druga pod koniec miesiąca ;)

No i doszła jeszcze jedna rzecz:
do recenzji;), ale jak nie zniszczę za bardzo, to może Wam oddam ;) 
nie obrazicie się???


książka doktorantki naszej uczelni UŚu...

Magdalena Kulus i jej: 



recka będzie chyba pod koniec listopada;) w kolejce jest trochę rzeczy ;)

a i spróbuję autorkę zaprosić do Egidy lub dłuższy wywiad ukulać;)


Pozdrawiam!!!

K."J" CH.


środa, 26 października 2011

Wyjdźcie z Garażu!!! w Radiu Egida! już w najbliższą sobotę gościmy formację Drekoty!!!

info szersze:

http://www.facebook.com/event.php?eid=266124800095901&ref=notif&notif_t=event_invite

http://www.facebook.com/drekoty



zapraszam w imieniu Beaty Wyciślik i Mirelli Koniecko ;)!!!!

Sokares Cafe vol. 1 MBP zabrze - już 3.11.2011 r. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!






info ze stronki wydarzenia:

"
Miejska Biblioteka Publiczna w Zabrzu zaprasza na pierwsze spotkanie z cyklu Sokrates Cafe pt. „Czym jest i po co nam filozofia?”, które odbędzie się 3.11.2011r. o godz. 18.00 w Czytelni Multimedialnej przy ul. Wyzwolenia 2 w Zabrzu.

Sokrates Cafe to rodzaj demokratycznego klubu dyskusyjnego otwartego dla wszystkich, którzy na filozofii się nie znają, ale lubią rozmawiać, zadawać pytania i szukać odpowiedzi.

Inicjatorem Sokrates Cafe jest Christopher Philips, autor książki „Sokrates Cafe. Świeży smak filozofii”. Z zawodu dziennikarz, z zamiłowania myśliciel i popularyzator. Postanowił odmienić swoje dotychczasowe życie, porzucił dobrze płatną pracę i wyruszył w podróż po USA, gdzie zakładał nieformalne kluby dyskusyjne– Sokrates Cafe. Tworzył je w domach starców, szkołach, więzieniach i kawiarniach. Wszędzie tam, gdzie mogą spotykać się ludzie, chcący razem poszukiwać prawdy.




Zachęcamy do przeczytania:

Platon, Uczta (XXIII 203B – XXIX 212C)

Platon, Obrona Sokratesa (V 21 – X 24B)

(Teksty do odebrania w Czytelni Ogólnej)




Więcej informacji na www.sokratescafe.pl


Wstęp wolny !
"




Fabryka Słów: news

Od jutra, tj od 27.10. wychodzi nowy numer SFFiH !!!


W nim (jak pisze w mailu Marta Kucharz):
Następujące opowiadania się znajdą:

Andrzej Pilipiuk "Zenek"
Michał Cetnarowski "Anioł ciała"
Ian Giedrojć "Memento Mortyria"
Marcin Mortka "1410, czyli kilka słów prawdy o Grunwaldzie, cz.1"
Katarzyna Żak "Powrót do ad fontes"
Anna Łagan "Madonna pustyni"
Jan Żerański "Dziewczynki z Europy"
Dorota Orzechowska "Pył z obcych planet"

 oraz felietony takie:

Andrzej Pilipiuk "O umiejętnościach"
Tomasz Kołodziejczak "240 znaków na rok"
Dariusz Domagalski "Ku gwiazdom!"
Jarosław Grzędowicz "Jak elegancko podać karalucha"

 Specjalnie dla SFFiH wywiadu udzielił Peter V. Brett (rozm. Marek Doskocz). Autor "Malowanego człowieka" oraz "Pustynnej Włóczni" przesłał również czytelnikom odręcznie napisane pozdrowienia po polsku!


wtorek, 25 października 2011

I dzień Zjazdu Polonistów w Katowicach

Hej Kochani, udało mi się dziś wpaść na Zjazd Polonistów,

otworzył go JM Rektor Wiesław Banyś!


jego i uczestników panelu dyskusyjnego słuchała "pełna sala", a z resztą - sami zobaczcie!



no i potem się zaczęło!

oto schemat:
Włodzimierz Bolecki - prowadzenie obrad
Andrzej Borowski - Tekst, miłość i pieniądze.
Krzysztof Kłosiński - Humanistyka w uniwersytecie.
Michał Paweł Markowski - Komu potrzebne są studia humanistyczne?
Ryszard Nycz - Humanistyka polonistyczna - tradycja i perspektywy.
Stanisław Rosiek - Przekleństwo nadmiaru?

(od lewej: Kłosiński, Nycz, Markowski, Bolecki, Borowski, Rosiek)


Dywagowali na temat przyszłośći naszej nauki.... nauk humanistycznych,  uniwersytetów...
krótko, na temat....


zgodnie z oczekiwaniami studentów.., że źle się dzieje....

ech..w końcu głośno się przyznali???
poniekąd...


więcej tekstu niebawem ;)



tu program całej "imprezy"

poniedziałek, 24 października 2011

Koło "Oświeceniowców"!

Koło Folkloroznawców! zapraszamy!



Recenzja V - "Podpalić Gazę" - Ewa Jasiewicz (W.A.B.) (wczesniej na parnas.bloog.pl)



Bliski wchód zawsze kojarzył nam się z wojną. Tak jak Bałkany dla Europy, tak Półwysep Arabski dla Azji Mniejszej i dla Świata stanowi punkt zapalny – „kocioł”, w którym cały czas wiruje wybuchowa mieszanka.


Ewa Jasiewicz zajęła się niezwykle istotnym „problemem” z jakim borykamy się od dziesiątek lat. Rzuciła nieco światła na konflikt Izraelsko-Palestyński. Zrobiła to jednak nie pod dyktando Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, czy nawet Polski…Włączyła reflektor z zupełnie innej strony. Gdzieś znalazła baterie do szperacza i nadała nieco histeryczny przekaz S.O.S. ze Strefy Gazy.
Dlaczego użyłem terminu „histeryczny”? Bo wydaje się on całkowicie uzasadniony. Podpalić Gazę – debiut książkowy brytyjskiej dziennikarki – jest bowiem krzykiem pod wiatr, samotnym, niemalże samobójczym atakiem na zachodnie supermocarstwa. A najgorsze, że w swych opiniach autorka  ma w dużej mierze rację, a niewielu jest ludzi, którzy potrafią to dostrzec.
Wszystko zaczęło się mniej więcej w roku 1948, kiedy to na podstawie Rezolucji ONZ nr 181 dokonano podziału Palestyny wyodrębniając niezależne Państwo Izrael. I jedna i druga strona (przede wszystkim druga) – a więc Żydzi i Arabowie – nie do końca zgadzali się z ustaleniami. Rozpoczęła się obopólna, jednak nierówna ekspansja….
To książka ukazująca „od kuchni” to co dzieje się na styku tych dwóch kultur od ponad pół wieku. Autorka jest jedną z niewielu osób z zewnątrz, które były obecne  w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu podczas operacji ”Płynny Ołów” i wielu innych działań wojennych prowadzonych przez wojska Izraelskie. Bardzo szczegółowo i sugestywnie opisuje to, co do opinii publicznej nie zawsze trafiało. Od liczby ofiar, przez relacje, wywiady z mieszkańcami oblężonych terenów, analizy dokumentów uchwalanych przez międzynarodowe konwencje, aż do rodzajów uzbrojenia jakimi dysponują obie strony.
Jasiewicz staje po stronie Palestyńczyków. Stara się zwrócić nasza uwagę na to, że w większości Oni są ofiarami, a ich niespełna półwieczny (formalnie) sąsiad bezwzględnym oprawcą. I chyba częściowo na rację. Podział ich kraju był sztuczny, narzucony odgórnie przez Zachód i spowodowany napływem setek tysięcy ludzi Wyznania Mojżeszowego. Kilkanaście tysięcy kwadratowych zostało wyrwanych z ich historycznej ziemi. Oczywiście Izraelczycy też od wieków zamieszkiwali te tereny i rościli sobie do nich prawa, konflikty były więc chlebem powszednim (Teoretycznie niepodległość odzyskali (Izraelici) po ponad tysiącletnim oczekiwaniu. Od czasu podbicia Ziemi Izraela przez muzułmanów w 636 roku). Reporterka Le Monde Doplomatique zapomina jednak, że obecne wojny rozpoczęła Palestyna w 1948. Konsternacja jaka objęła ten kraj jest całkowicie zrozumiała, ale eskalacja oskarżeń wobec Izraela jest niestety jednostronna. Całkowicie zgadzam się jednak z faktem, że jego wojska pacyfikują ludność Gazy, toczą wojnę wyniszczającą, testują nowe rodzaje uzbrojenia na niewinnych ludziach….
Ludobójstwa jakich dopuszczają się Izraelici są przerażającą rzeczywistością, ale i czymś co nie koniecznie do nas trafia. Nie możemy sobie wyobrazić, żeby Żydzi – ci, których ciemiężono od zarania dziejów – byli zdolni do takich okrucieństw. A jednak. To oni dysponują lepszym uzbrojeniem, budżetem i jedną z najliczniejszych armii świata. Na podstawie relacji zawartych w tej książce można porównać ich działania z tym, co stosowano wobec nich samych podczas II wojny światowej: apartheid, masowe mordy, tortury… to wszystko wydaje się być prawdziwe… Sprawia, że całość nabiera kolorów. Znika podział na czarne i białe. Teraz pojawiają się odcienie, a paleta barw rozszerza się. Nie wiemy już kto tak naprawdę jest terrorystą, a  kto patriotą. I to boli najbardziej. To, że nie dostrzegaliśmy drugiej strony medalu.
Jasiewicz krytykuje Zachód za bierność i wspieranie działań izraelskich. To zbyt duży rynek zbytu dla przemysłu zbrojeniowego (w tym i dla Polski), by „opłacało” się ratować Arabów. Pisze o tym, o czym krzyczą działacze pokojowi z całego świata. I nie tylko oni. Wiele państw europejskich żąda zaprzestania działań wojennych ze strony Izraela. Ten jednak mając za plecami USA, Wielką Brytanię, a nawet – częściowo – Polskę czuje się bezkarny.
Podpalić Gazę jest pozycją ważną i zarazem niebezpieczną. Istotną ze względu na opozycyjną formułę, sprzeciwiającą się ogólnym poglądom i stereotypom. Przełamująca „poprawność polityczną” i „nietykalność Narodu Wybranego”. A z drugiej strony – jednostronną. Nie daje szans na wypowiedz drugiej stronie konfliktu. Dla laika – a i ja specjalistą od Bliskiego Wschodu nie jestem – jawić się może jako antyglobalistyczna cegiełka, która nic nowego nie wprowadza i ma nami jedynie manipulować. To reportaż, subiektywny i ostry w swej treści. Zabrakło jedynie szczypty obiektywizmu, uznania prawa do głosu zwolenników wojsk okupacyjnych. Ale może to i dobrze. Oni też tłumią krzyk i szept Gazy.
To dobra książka. Mocna i odurzająca. Niezła warsztatowo, choć kilka wad dało by się wytknąć. Przekazuje jednak to co trzeba i zmusza nas do myślenia. Mam nadzieję, że stanie się przedmiotem dyskusji i kto wie – może nawet jakichś zmian w ogólnoświatowej polityce zagranicznej.


Tytuł: Podpalić Gazę   wyd. I
Autorka: Ewa Jasiewicz
Wydawnictwo: W.A.B.
Stron: 380 (faktyczna treść, bez licznych przypisów – 355)
Rok wydania: 2011

Krzysztof ‘Mormegil’ Chmielewski




Książkę otrzymałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa W.A.B

Zapis "Parnasu" z 18.10.11 roku - niepełny bo było dużo dygresji i wtrąceń ;)

Kalendarium:

BS




2011-10-19 Benedyktynka godz. 17:00
 Gościem Salonu Literackiego Michała Jagiełły będzie Jacek Moskwa - dziennikarz, eseista, pisarz, Prezes Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich

 2011-10-20 sala audytoryjna Parnassos godz. 17:00
 Koncert IPiUM Silesia. Talenty z Ostrawy. Zespół Akordeonistów Konserwatorium Muzycznego Im. L. Janacka, Weronika Hrdova - gitara, Rachel Polohova - klarnet, Anezka Gebauerova - akordeon, Agata Szczyrba - słowo. Program: A. Piazzolla, R. Dyens, E. Dousa, J. Hejda, R. Galliano, B. Martinu, P. Eben, V. Vlasow.


 2011-10-24 sala audytoryjna Parnassos godz. 17:00
 " Z Hajerem przez Bangladesz, Andamany i Nikobary " - spotkanie z podróżnikiem i ratownikiem górniczym Mieczysławem Bieńkiem. W programie opowieść o Bangladeszu, rajskich wyspach Andamanach i Nikobarach oraz prezentacja filmu o wyspie Sirbut (w ramach cyklu "Spotkania Podróżnicze w Bibliotece Śląskiej").

 2011-10-25 Sala konferencyjna 112-114 / I p. - Ligonia 7 godz. 11:00
 "Jesienne krajobrazy" - warsztaty arteterapeutyczne w zdobieniu ramek za pomocą pianki dekoracyjnej połączone z prezentacją multimedialną. Org. Dz. Integracyjno-Biblioterapeutyczny.




MBP Katowice





Anna Dziewit-Meller i Marcin Meller
Małżeństwo znanych telewizyjnych dziennikarzy zafascynowanych Gruzją, napisało książkę Gaumardżos! Opowieści z Gruzji, która jest zbiorem reportaży, przeżyć, opowieści po każdorazowej podróży do tego egzotycznego kraju.

24 października 2011 r., godz. 18.00
Filia nr 14, ul. Piastów 20, Katowice-Tysiąclecie





Rondo sztuki
Program:
Katowice non-fiction.
23.10…
Godz. 12.00

Wojna w obrazie. Fotoreporterzy na frontach. Spotkanie + pokaz projektów:
Goście: Krzysztof Miller, Wojciech Grzędziński, Andrzej Meller
Prowadzenie: Jakub Śwircz


Godz. 14.00

Fotoreportaż. Co dalej? Spotkanie:
Goście: Filip Ćwik, Przemysław Pokrycki, Jan Brykczyński, Rafał Masłow
Prowadzenie:  Joanna Kinowska




Godz. 16.00
Reportaż. Mozaika świata. Spotkanie:
Goście: Katarzyna Kwiatkowska, Wojciech Górecki, Marcin Michalski
Prowadzenie: Agnieszka Wójcińska

Godz. 18.00
Reportaż. Świadectwo historii. Spotkanie:
Goście: Joanna Szczęsna, Ewa Winnicka, Piotr Lipiński
Prowadzenie: Remigiusz Grzela


Organizatorzy: Instytut Reportażu, Rondo Sztuki
Partnerzy: Fundacja.doc



Wydarzenie towarzyszące Targom Ksiązki, które odbedą się w dniach 20-23 października br. w katowickim „Spodku”. Organizator Targów: Silesia Expo.













Fabryka słów:

NOWOŚCI:

Tu niewiele się pojawiło. Jedna pozycja, więc przypomnijmy sobie dwie sprzed ponad tygodnia, bo pamiętajmy, że nowości z FB w księgarniach zazwyczaj pojawiają się w okolicach piątku.

Po pierwsze – nowość:



Wilki i orły
Rafał Dębski              

To, jak mówiłem w ubiegłym tygodniu to powieść sensacyjna///
Głownym obiektem „zainteresowań” autora, światem przedstawionym są realia konfliktu zbrojnego na linii Rosja – Czeczenia.

Jak czytamy na stronie fs – skromnych inf. Kilka tu jednak jest:
Brutalny konflikt Rosji i Czeczenii. Bezpardonowa wojna o wolną Republikę Iczkerii, wartości religijne oraz zachowanie własnej tożsamości i przekonań. Ale walka ma także drugie dno – handel narkotykami, pieniądze z niezbyt czystych interesów, zwykłe ambicjonalne starcia.

A więc i polityka…. Jakże by inaczej… to ważny element wszystkich konfliktów zbrojnych.
Nie ma dymu bez ognia…. A tym ogniem są pieniądze…

Cena: 25.20 plus przesyłka.
Na fabryka.pl




Łowcy dusz wyd. 2 
Jacek Piekara            
                       
To też fajna rzecz…. Bo o taki drastyczny apokryf,…
W roku 33 n.e. Jezus Chrystus nie umarł na krzyżu…
Co więcej – sam załatwił swych oprawców na perłowo…
Przenosimy się do epoki renesansu… kościół  sprawuje dyktatorską władzę nad światem…
Rządzi twardą ręką… a jego macki – w postaci inkwizycji i wszelkiej maści organów ścigania – oplatają świat ze wszech stron…

Ale religii katolickiej… wtóruje magia… ta ciemna i jasna…
Jak one interferują? Jak ze sobą walczą… i kto wygra…

Zapraszam do lektury…




Opowieść o 47 roninach
John Allyn

To zaś na faktach…
Opowieść, fabularyzowana, o wydarzeniach które rozegrały się w Japonii w roku 1702..jeśli dobrze pamiętam…
Był kiedyś taki incydent jak Zemsta roninów z Ako. Polecam poczytać o tym troszkę ;) warto…



No i ZAPOWIEDZI

Letko wolniej coś Fabryka drukuje, więc by nie zapeszyć – dwie rzeczy:



Kroniki Jakuba Wędrowycza 
Andrzej Pilipiuk          

Wydanie w twardej okładce –
Legenda za życia…
Książka, która – i mówię poważnie – oczarowała mnie niemal tak jak kiedyś Włądca pierścieni czy Harry Potter…

Nie mówię tego, by porównywać… bo to inne szczeble literatury…
Ale chodzi o to, że od pierwszych stron poczułem, że to właśnie to… to co lubię… to co będę pamiętał długo….
Jedna z najlepszych powieści /zbiorów opow. Ostatnich 20 stu lat jak dla mnie…




Wiedźma naczelna
Olga Gromyko            

Trzecia, jeśli dobrze liczę powieść tej pisarki;), która cieszy się coraz większym powodzeniem w Europie ;)
Olga Gromyko – pisarka zza naszej wschodniej granicy.. z Białorusi…pokazuje, że można tam robić coś takiego.. pomimo wszechogarniającej cenzury.

Dwie pierwsze powieści:

Zawód: wiedźma
Wiedźma opiekunka

Wydane w FS kolejno w  2007 i 2010…

Opowiadają o losach  rudowłosej Wolhy Rednej… mam nadziję z dobrze odmieniłem J, jedynej kobiety na typowo męskim wydziale magii Starmińskiej Wyższej Szkoły Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa.






WAB

WAB będzie na targach książki w Katowicach.


NOWOŚCI:

Tu trzy pozycje, ciekawe, interesujące ;)



Mondo i inne historie
Jean-Marie Gustave Le Clézio

Opowiadania wydane w serii Don Kichot i Sancho Pansa,
O czym są????

To takie introspekcyjne krótkie formy… o psychice dziecka,, jego odbieraniu świata…
Jak czytamy na stronie:

To książka o życiu w zachwycie oraz o tym, że marzyć trzeba, bo marzenia dają człowiekowi wolność i ogromną siłę, by jej bronić.
A marzenia są dziś domeną dzieci.. szczerych,,, autentycznych… intuicyjnych…

Na stronie napisano tez, że porównuje się opowiadania Le Clezio do Małego księcia Antointea De Saint-Exupery`ego…

Aż chce się zacytować słynne „narysuj mi baranka….”….
A czy takie są te opowiadania??? Ja nie wiem.. ale postaram się podkraść w Empiku czy gdzieś.. jedno czy dwa ukradkiem przeczytać ;)

I wam opowiem…

A cena? 39.90



Druga rzecz
Wyda w serii : z wagą… czyli lit. Faktu przede wszystkim…


Bezkrwawa rewolucja
Historia wegetarianizmu od 1600 roku do czasów współczesnych
Tristram Stuart

Opisywana jako dobra, a nawet bardzo dobra… chwytliwa i lekka …

Historia? Teoria… wegetarianizmu…

Pokazuje, a przynajmniej stara się pokazać ze ten ruch to nie coś dla fanatyków… dla idealistów tak…
Ale , że oto cos więcej.. sposób myślenia, odczuwania.. inna empatyczność…głębsza w stosunku do życia, istnień ludzkich i zwierzęcych…
Ze to cała filozofia.. a i o jej korzenie – już  antyku – zahacza ;)

Cena : 69.00
Sporo, ale ma ponad 650 stron…

Też może zerknę…



Trzecia rzecz:


Ostatni sprawiedliwy
Irena Matuszkiewicz
34,90 zł

Kryminał.. nieco zakręcony.. rzecz dzieje się  niewielkiej mieścinie…
Tam pewna staruszka podczas obiadu rodzinnego ni w pięć ni w dziesięć ogłasza… ze jej brat – zmarły jakiś czas temu – został otruty…
Potem, że sąsiad też zginie…niebawem…

No i racje ma…

A to początek..
Zaczyna się śledztwo… policyjne i jej prywatne

Cos mi się kojarzy… czyżby nawiązania do A. Christie? Panna Marple??

Obadamy ;)



No i ZAPOWIEDZI::::

AŻ CZTERY , ALE KRÓTCIUTKO

1.



Zbrodnie roślin
Chwast, który zabił matkę Abrahama Lincolna, i inne botaniczne okropieństwa
 Amy Stewart       

To kryminał będzie…







2. Mapa i terytorium
 Michel Houellebecq

Autor wspominanych niedawno Cząstek elementarnych

Co tym razem – kryminał, powieść psychologiczna i pastisz na francuska bohemę artystyczną w jednym…









3. Anatomia
 Monotonia
Edy Poppy


Mocna, ale subtelna powieść erotyczna

No i 4.


Młody Sherlock Holmes
 Zabójcza chmura
Andrew Lane

Jak sam tytuł świadczy…







SOL


Nowość? Względna, bo sprzed ok. 2 – 3 miesięcy….


Pod dwiema kosami…
Czyli przedśmiertne zapiski żywotnego Mariana…













TAK JAK TYDZIEN TEMU.. BO TO ZAPOWIEDZI NA JUTRO

ZAPOWIEDZI:

NA 19.10.11


1.
Magdalena Kordel i jej powieść :Okno z widokiem.

Powieś – jak czytamy zapowiedzi – łącząca intrygę, wątek miłosny, archeologię i spora szczyptę humoru.
To – zmieszane, nie wstrząśnięte – na kilkuset stronach zaprezentuje nam młoda pisarka, autorka już trzech powieści – 48-godzin, Uroczyska oraz  Sezonu na cuda.

Szczegóły już niebawem.


2.
Rzeka zimna.

Magdalena Kawka

To, będzie kryminał. Rozegra się w pozornie sielankowej scenerii… w miejscowości Grzmoty..
Gdzie przyjedzie młoda dziewczyna – Tamara – pragnąca rozwiązać tajemnicza sprawę zaginięcia jej matki – poczytnej pisarki…







Recenzja IV - "Pod dwiema kosami, czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana. Danuta Noszczyńska ( Wyd. Sol) - też mormegil.bloog.pl ( z dnia 07.08.11 r)



Zawsze byłem uprzedzony do tzw. „literatury kobiecej”. Nadal trochę jestem, bo rodzi we mnie negatywne konotacje. Tytuły książek Katarzyny Grocholi (jedną z nich nawet zacząłem czytać), Moniki Szwaji czy Danuty Noszczyńskiej zawsze wydawały mi się „nie dla mnie”, ale powoli zaczynam akceptować ich obecność.

Wydana kilka tygodni temu powieść ostatniej z wyżej wymienionych, opatrzona tytułem Pod dwiema kosami, czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana odstraszała zarówno okładką jak i opisem na jej ostatniej stronie. Napisana dziwnym, przypominającym Konopielkę Redlińskiego językiem, sprawiała wrażenie sztucznej i banalnej. A okazała się całkiem niezłym czytadłem.

Nie ma się co łudzić, że biorąc tę książkę do ręki przeczytamy coś, co zapisze się w naszej literaturze jako arcydzieło. Niewiele jest takich powieści czy tomów poetyckich. Poza tym, chyba niewielu tego wymaga. Ja także nie. Czym więc jest najnowsza proza Noszczyńskiej? Składnie, logicznie i – przyznam zdziwiony – ciekawie napisaną historią. Lekką powieścią obyczajową, przyprawioną szczyptą humoru i ironii.

Kim jest Żywotny Marian, którego pamiętnik czytamy? W moim odczuciu typowym „Polaczkiem”. Z charakteru zadziorny, gorącokrwisty, sobiepański, a zarazem bogobojny i niezwykle naiwny w swej porywczości. I on, jak Pawluk, „stara się” kontynuować tradycje przodków. Niestety, jego z pozoru niewydarzone potomstwo i małżonka nieco mu to utrudniają. Mimo, iż posiada niemały dobytek i pozycję społeczną, jak napisała na swojej stronie internetowej autorka historii – „cały czas coś mu doskwiera”. Nie może się pogodzić z tym, że ktoś może być od niego lepszy, a co gorsza – szczęśliwszy. On sam zaś, do wszystkiego co robi podchodzi całkowicie bezkrytycznie i zazwyczaj bezrefleksyjnie. Arcy-polskie to, rzec by można stereotypowo. Postać tego prowincjonalnego maczo-dewota, pieniacza i zazdrośnika kumuluje w sobie wszystkie negatywne cechy polsko-męskie. Choć tu nie zawsze działa przypisane nam zdanie „mądry po szkodzie”.

Sam się zastanawiałem co z Mariana można znaleźć we mnie i niestety – coś by się znalazło. Każdy chciałby dominować nad innymi i sprawiać, by tańczyli jak im się zagra. Nie zawsze jednak zauważmy, że robimy to czyimś kosztem.

Pod dwiema kosami… napisana jest w sposób, który przywodzi na myśl „mowę chłopską”, ale czy samą powieść do takowego nurtu zaliczyć? Poniekąd można. Na marginesie. Za nowoczesne to niestety i nie tak wyraziste.

Warto jednak zauważyć, że Noszczyńska nie tylko przedstawia zabawną i ciekawą historię. Pokazuje też – choć w tle – w miarę realistyczny obraz mentalności społeczności wiejskich w czasach komuny i kilka lat po jej upadku. Najważniejszy jest jednak Marian.

Reasumując, jest to jak najbardziej książka „lekka, łatwa i przyjemna”, choć morał też znajdziemy. Chwilami postępowanie głównego daje do myślenia. Polecić ją mogę wszystkim tym, którzy chcą się nieco rozerwać, a przy tym chwilę zastanowić. To proza z nurtu popularnego i tak powinna być postrzegana. Mówi jednak o stereotypach, a jeden obala na pewno. Mianowicie taki, że nie ocenia się książki po nazwisku autorki i jej dotychczasowym dorobku.



Autorka: Danuta Noszczyńska
Tytuł: Pod dwiema kosami, czyli przedśmiertelne zapiski Żywotnego Mariana
Wydawnictwo: Sol
Stron: 318
Rok wydania: lipiec 2011





Książkę otrzymałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa Sol

Krzysztof Chmielewski

Recenzja III - "Rzeka szaleństwa" - Marek P. Wiśniewski (wyd Sol) - opublikowany wcześniej na www.mormegil.bloog.pl (20.07.11)



Debiuty prozaików nie zawsze spełniają oczekiwania miłośników dobrej literatury. Pierwsza książka Marka P. Wiśniewskiego to jednak wyjątek. Jest też dowodem na to, że współczesna polska powieść ma się całkiem dobrze.



Rzeka szaleństwa zaczyna się sceną dziwnej rozmowy kwalifikacyjnej głównego bohatera – Michała Marlowskiego – z szefem pewnej firmy spedycyjnej, niejakim Kurtzem. Praca ma polegać na dostarczeniu tajemniczego ładunku do bliżej nieznanego ośrodka terapeutycznego. Na dodatek kontener z tajemniczym obeliskiem w środku spławić trzeba barką rzeczną. W czasie rejsu nasz bohater oraz reszta załogi, doświadczają dziwnych wizji. Ich środek transportu i ładunek jaki wiozą dziwnym trafem staje się czymś w rodzaju totemu. Spotyka ich coraz więcej niepokojących wydarzeń, od zniknięcia kapitana i znalezienia pod kilem martwej kobiety, po prześladowanie ze strony psychicznie chorego znajomego niektórych członków załogi. Na dodatek jeden z nich zaczyna snuć przedziwną i straszną opowieść o rejsie z sprzed lat, tajemniczej wyspie i niebezpiecznej magii. Po dotarciu do celu kalejdoskop wydarzeń zaczyna kręcić się coraz szybciej.



Jak pewnie zauważyliście pewne nazwiska i elementy fabuły opisane przeze mnie mogą nasuwać konotacje z Jądrem ciemności Josepha Conrada. Owszem, są pewne zbieżności fabularne, ale to – jak twierdził autor w wywiadzie udzielonym mi dla Radia Egida – jedynie prowokacja. Cóż, pisarz swoje, a czytelnik swoje, autora Lorda Jima już zostawmy.



Rzeka szaleństwa to przede wszystkim ciekawa powieść obyczajowa z elementami thrillera i kryminału. Momentami naprawdę można się przestraszyć. Zgrabna narracja, doskonale wykreowane postaci i umiejętnie budowane napięcie sprawiają, że książkę ta czyta się naprawdę przyjemnie, mimo iż język autora, nie do końca jest jeszcze giętki i gładki. To jednak kosmetyka. Wiśniewski – choć uważa swą powieść za kompletną grafomanię – zaczął całkiem nieźle.

Interesującym pomysłem było wplecenie z fabułę motywu psychomanipulacji, który stopniowo staje się wątkiem nadrzędnym. Akcja drugiej części książki rozgrywa się w dziwnym ośrodku terapeutycznym. Tam główny bohater z zainteresowaniem i przerażeniem obserwuje procesy jakim poddawani są kuracjusze, a po części…on sam. Nasz debiutant stworzył jednak nie tylko świetną i pełną nagłych zwrotów akcji powieść fabularną. Przedstawił także studium psychiki ludzi ogarniętych pewną manią, zainfekowanych dziwna mocą. Opisał zachowania jednostki ze wszech stron osaczonej.

Fabuła Rzeki szaleństwa to także obszar konfrontacji dwóch różnych ideologii. Z jednej strony konsumpcjonizmu, z drugiej dążenia do stworzenia utopijnego świata, bez ogólnoświatowego wyścigu szczurów. Żadna jednak nie zdobywa przewagi, i jedna i druga pragnie bowiem z ludzi uczynić marionetki.

Te i inne rzeczy można by wyłuskiwać z treści debiutanckiej powieści Marka Wiśniewskiego. On sam pewnie wszystko co napisałem wywaliłby do śmieci. Jak każdy autor ma swoje zdanie. To co tu zamieściłem to tylko sugestie, Rzeka pełna jest bowiem niedomówień, półsłówek i gry świateł. Ja sam pewnie za miesiąc dodam tu coś jeszcze, ale jednego jestem pewien: do kawał niezłej prozy.



Tytuł: Rzeka szaleństwa
Autor: Marek P. Wiśniewski
Wydawnictwo: Sol, seria autorska
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 336

Krzysztof Chmielewski

Recenzja II - "Homo bimbrownikus" A. Pilipiuk (opublikowana na mormegil.bloog.pl dnia 14.07.11 r.




Tak to już u mnie jest, że na niektóre rzeczy trafiam dopiero po czasie. Cykl o Jakubie Wędrowyczu trafił w me ręce kilka lat po tym jak niemal wszystkie jego elementy zostały przelane na papier i wydane. Pomijam fakt, iż pierwsze opowiadanie (Hiena), w którym ten arcy-dziwaczny osobnik się pojawia, na świat dzienny wypełzło na łamach „Feniksa”, gdy byłem w wieku lat siedmiu(1996), a wtedy z literaturą niewiele miałem wspólnego. Pierwszy, konkretny tom opowiadań, legendarne już, co tu kryć, Kroniki Jakuba wędrowycza chwyciłem dopiero na studiach.



Mniej więcej w 2009 roku wkroczyłem do pijackiej, pilipiukowej Nibylandii, zapyziałych Wojsławic – miejsca gdzie pieprz rośnie i diabeł mówi dobranoc. Od tamtej pory przerzuciłem setki stron kolejnych tomów, kolejno Czarownika Iwanowa, Weźmiesz czarno kure…, Zagadki Kuby Rozpruwacza i Wieszać każdy może, które dosłownie przeciekły mi przez palce. Pierwsze trzy tomy to pozycje, które sprawiły, że przychylniejszym okiem spojrzałem na polską literaturę najnowszą. Zawierają w sobie taki ładunek sarkastycznego, ironicznego i zabójczego zarazem humoru jakiego wcześniej nie sposób było spotkać. Każde z opowiadań wprowadzało kolejne, nowe postaci, sytuacje i burze oklasków z mojej strony. Wprost nie można się było oderwać. Kolejne dwa tomiska dobre, zaczynało się wyczuwać „zmęczenie materiału”. Spora część zawartości była wtórna. Nie zmieniało to faktu, że znaleźć tam można prawdziwe perełki.

Homo bimbrownikus to zbiór zamykający cykl wojaży Jakuba Wędrowycza. Spodziewałem się, że nie dorówna pierwszym trzem częściom, ale na szczęście trzyma całkiem przyzwoity poziom. To doskonałe zwieńczenie historii jednej z najszerzej rozpoznawalnych postaci literatury polskiej ostatnich 20 lat. Nic więcej już nie trzeba! To temat wystarczająco wyeksploatowany przez autora. Książka ta zawiera cztery teksty, trzy z nich to dość małych rozmiarów opowiadania - Ostatnia misja Jakuba, Cyrograf i Ochwat oraz „powieść-nowela” Homo bimbrownikus. Utrzymana w stałym, rubasznym i ciętym stylu 200-stronicowa powiastka o nowym „gatunku” człowieka to jedną z lepszych rzeczy jakie wyszły spod pióra Pilipiuka w ostatnim czasie. Autor cyklu Oko jelenia mimo iż – nie ukrywajmy tego – pisze codziennie, bo też takie są powinności (i przyzwyczajenie) wobec wydawcy, nie popada jakoś specjalnie w grafomanię. Cały czas utrzymuje się na stałym, sobie tylko przynależnym poziomie, zarówno w prowadzeniu narracji jak i budowaniu fabuły.



Jakie są perypetie Wędrowycza w ostatnim tomie przygód? W sumie takie jak zawsze. Nasz bimbrownik po raz kolejny ratuje świat i przyjaciół przez demonami, neandertalskiego pochodzenia szamanami i przestępcami maści wszelakiej. Przy tym, ze znaną, jedyną w swym rodzaju gracją i nutą subtelnej afirmacji komentuje otaczająca go rzeczywistość. Trochę żal ściska, że brak tu strzyg, wampirów i upiorów w ilościach hurtowych, tak często występujących w pierwszych tomach. Akcja nie jest też tak urywana, gibka i zwrotna, ale po tylu zapiasanych stronach ciężko o "totalny" powiew świeżości.



Zawsze sprawny, gotowy do boju, pijatyki i niezobowiązującego seksu. Jak Popeye szpinakiem tak Jakub wszystkim co ma jakąkolwiek zawartość alkoholu zasilający swój umysł i ciało, stanowi genialny przykład antybohatera, mrocznego herosa, szarą, a właściwie „perłową” eminencję wśród całej zgrai świato-obrońców polskiej i niepolskiej literatury. Jak obleśny, sprawiający wrażenie głupkowatego, zapijaczonego dziada spod kiosku, pałętający się po okolicy w potarganych łachach, jedzący psy i posiadający moc generowania bimbru z każdej znanej człowiekowi materii osobnik może być niepokonanym międzywymiarowym i wędrującym w czasie wojownikiem? Power Rangers połączone z Fantastyczną Czwórką i X-menami to przy Wędrowyczu i jego kumplach: Semenie Korczaszko i Józefie Paczence niemal przedszkolaki. To wszystko chyba tylko w dziwacznym świecie Pilipiuka.



Wypadało by jakoś moje wywody podsumować. Homo bimbrownikus jak i cały cykl książek o naszym egzorcyście-amatorze i rzekomej hienie cmentarnej to pozycje mocne i lekkie zarazem, nie są przeznaczone dla każdego. Zawierają sporo kontekstów politycznych, popkulturowych, literackich czy religijnych. Nie chcę przez to powiedzieć, że jest to lektura tylko dla wymagających czytelników. To coś dla ludzi, którzy mają pewien dystans do siebie, świata, kultury i posiadają jako taką wiedzę ogólną. Dla przeciętnego Kowalskiego będzie to, tak jak Shrek – „kupa zabawy”, świetna powiastka przygodowa, nieco brutalna ale pozbawiona głębszej refleksji. Tak też jest. Dla kogoś, kto wychwyci – czasem subtelne – aluzje i odniesienia intertekstualne, świat Jakuba Wędrowycza nie będzie tak banalny, jednowymiarowy i opierający się na szybkiej akcji i rubasznym, perwersyjnym humorze.



Autor: Andrzej Pilipiuk
Tytuł: Homo Bimbrownikus 
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rok wydania: 2009
Stron: 360



Krzysztof "mormegil" Chmielewski

Recenzja I "Zwał" Słąwomir Schuty. Wyd. W.A.B. (z mormegil.bloog.pl, opublikowana 13.07.11)

Pierwsza recka, z  13.07.11  poprzedniego bloga.




Istnieją w polskiej literaturze książki, po których przeczytaniu człowiek czuje się jakby dostał w mordę. Nie dlatego, że są dobrze napisane, że są śmieszne albo kontrowersyjne, ale dlatego, że tym co jest w nich zawarte automatycznie pozwalają na autorefleksję oraz utożsamienie się z głównym bohaterem, a nie jest to postać przeciętna. Nie chodzi również o wzorce osobowe a`la Żeromski czy Prus, choć też o przykłady uniwersalne. Świat przedstawiony w tego typu książkach jest do bólu mimetyczny, zawiera w sobie cały ferment i głupotę współczesności, dosadność i zakłamanie, natłok wrażeń oraz totalny dekadentyzm.



Powieść Zwał Sławomira Shutego to coś na kształt literackiego Dnia Świra w reżyserii Koterskiego. Mirek, tak jak Adaś Miałczyński jest sfrustrowanym życiem wyrobnikiem kapitalistycznej korporacji, a równocześnie znudzonym, zwyczajnym, przepracowanym i rozczarowanym swoją egzystencją facetem.

Nasz „Kefajstos” na co dzień pracuje w banku. Nie ma większych perspektyw ani ambicji. Jego główne rozrywki to filmy porno, erotyczne chaty w godzinach pracy, nudzenie się i zażywanie różnych środków odurzających. Co jakiś czas budzi się na tzw. zwale – ostrym psychofizycznym kacu. W dni wolne spowodowanym przepiciem, a w powszednie życiem. Jego główne czynności życiowe to odżywianie się, picie, przymilanie się do klientów i znienawidzonej szefowej, następnie obmawianie ich za plecami, a na koniec głębokie w gruncie rzeczy, rozmyślania na temat współczesnego świata.



Ksiązka ta odniosła spory sukces na polskim rynku literackim. Jest swoistą biblią antyglobalistów, anarchistów, wszelkiego rodzaju outsiderów i osób uważających współczesną kulturę popularną za badziewie. Jest tak chyba dlatego, że została napisana w sposób szczególny, jako coś w rodzaju pamiętnika poplątanego z powieścią filozoficzna. Taki młodzieżowy, nieco wulgarny strumień świadomości wzmocniony białą kreską czy skrętem. Pamiętnik to bardzo gorzki, ironiczny, szyderczy, choć czasem odnosi się wrażenie, że przesadzony w stwierdzeniach jakie zawiera. Mirek – Adaś to taki współczesny Józef K, a właściwie Józio. Upupiony, z zakazaną gębą przeciętniaka, skazany na chaos, który sam sobie tworzy. W pewnym sensie oczywiście, bo teoretycznie to system odpowiada za jego życiowe niepowodzenia. Ten everyman, każdy z nas, stanowi esencję dzisiejszego społeczeństwa. Konsumpcjonizm, dwulicowość, lenistwo, ekshibicjonizm, postępująca paranoja spowodowana przepracowaniem, nieustannym poniżeniem i brakiem optymistycznych prognoz na przyszłość zawodową i prywatną. Ktoś, kto nie widzi tego typu cech we współczesnym świecie i nie wczuje się w sytuację bohatera, raczej nie pochwali tej książki.



Oprócz oczywistego ataku na kulturę masową, braku zgody na zunifikowanie wszystkich ludzi, pojawia się jedna rzecz, która gryzie – jest nią przesada, ale i wołanie o pomoc. Do wszelkich oznak niezadowolenia i buntu dochodzi cos co napisał kiedyś Rafał Wojaczek w wierszu Prośba. „ Dać mi miotłę, bym zamiótł publiczny plac […] A ostatecznie dać mi choć wódki żebym pił/I potem rzygał bo poetów należy usuwać”. Mirka boli jego bezproduktywność, to, że od poniedziałku do piątku haruje jak wół, nieustannie poprawiany i krytykowany, kłuje go wrodzony brak samodzielności, słomiany zapał i nałogi. Jak przystało każdego buntownika, drażni go cały świat. Chciałby coś z tym zrobić, ale nie potrafi się zmusić. W końcu, doprowadzony do ostateczności posuwa się do zbrodni, a następnie, prawdopodobnie strzela sobie w gardło. Finito. Odejdźmy więc od fabuły, bo nieco pokręcona się zdaje.



Powieść Shutego jest interesująca nie tylko dlatego, że stanowi pouczające studium nad psychiką współczesnego przeciętniaka. Nie tylko dlatego, że pozwala zastanowić się nad samym sobą, a często stwierdzić, że to równie dobrze może być książka o nas.

Ktoś kiedyś napisał, że nie podobają mu się utwory, w których roi się od wulgaryzmów. Ja u Shutego widzę niezwykle skomplikowane i wysmakowane, choć mam wrażenie, że i improwizowane konstrukcje językowe. W powieści tej aż gęsto jest od intertekstualnych odniesień do literatury, filmu, sztuki i religii. Utarte powiedzonka, schematyczne zachowania i młodzieżowe odzywki wzbogacone o nowe konteksty epatują zwątpieniem jakie ogarnęło bohatera, a zapewne i jego twórcę. Świadczy to o sporej erudycji autora, a nie tylko o jego pesymistycznej ocenie świata. To byłoby za proste. Oczywiście zwrócenie naszej uwagi, na paradoksalność kraju w którym żyjemy, jego macdonaldyzację i cocacolonizację, wyścigi szczurów i problemy niższych, nieuświadomionych klas społecznych, które i tak mają wszystko gdzieś, to główne przesłanie. Ale już sam sposób pisania warty jest sporej uwagi. To powieść dla ludzi, którzy mają pewien zasób wiedzy. Głównym powodem niezrozumienia jej, przynajmniej częściowego, jest właśnie brak abstrakcyjnego myślenia i zrozumienia połączeń między Zwałem, a utworami czy hasłami do jakich się odnosi.



Nie wystarczy być też uprzedzonym do masowości, postindustrialnego i postmodernistycznego świata, by moc po nią sięgnąć. Nie jest to chyba jedyna grupa docelowa autora. Chodzi bardziej o to, by wywołać swoistą dyskusje na temat współczesności, zastanowić się nad sobą i otoczeniem, nad swoim życiem, codziennymi czynnościami, przyzwyczajeniami i relacjami jakie nas łączą z innymi ludźmi.



Jak każda książka, która porusza motyw everymena, tak i Zwał stanowi pozycję godną przeczytania. Nie trzeba od razu ustawiać jej jednym rzędzie z Ferdydurke czy Procesem, ale na pewno nie można o niej powiedzieć, że nie jest interesująca. Zarówno jej unikatowość, szum medialny i poruszenie w środowisku literackim jaki wywołała ta pozycja, mogą zachęcać, jak i odstraszać potencjalnych czytelników. Ale co nas nie zabije to nas wzmocni, więc czemu by nie spróbować?





Autor: Sławomir Shuty
Tytuł: Zwał
Wywadnictwo: W.A.B. , seria Archipelagi
Rok wydania: 2004

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...