Felietony filmoznawcy-dyletanta: Najlepsza ekranizacja od czasów "Władcy Pierścieni" (jaką dotychczas miałem przyjemność ogladać)
Felietony filmoznawcy-dyletanta: Najlepsza ekranizacja od czasów "Władcy Pierścieni" (jaką dotychczas miałem przyjemność ogladać)