"Pokolenia. Powrót do domu" Katarzyna Droga (Helion, 2016)

fot. www.empik.com
Dobrze było wrócić do historii Janki i Leszka. No i Kasi. I do Stokowa, nad Narew, lata wstecz. Wiele się zmieniło od czasu, gdy byłem tam ostatnio. Mija już ponad rok, odkąd zakończyłem swoją przygodę z małżeństwem Borengów. Czekały na nich nowe miejsca, nowi ludzie, nowe tragedie, wzloty i upadki. Życie codzienne, powszednie, bogate w troski i radości. Odświeżyłem własne wspomnienia, lekturowe przygody, rozterki, wahania. I jestem z tego faktu niezwykle kontent.

To powieść, która się ciągnie, snuje, wydłuża, meandruje niczym rzeka… ale robi to w sposób przyjemny i nienachalny. Pokolenia nie są lekturą, której powinno oddawać się w biegu. Oczywiście, równie dobrze można tę książkę czytać w wygodnym fotelu, z kubkiem kawy w ręku, jak i w komunikacji miejskiej… Nie o to jednak chodzi. Ta historia wymaga uwagi, skupienia, bo porusza tematy ważne – codzienność. Uniwersalną i jednostkową.


To, z jednej strony, opowieść jakich wiele – banalna, prosta, podobna do naszych, prywatnych. Z drugiej jednak prezentuje intrygujące, niejednokrotnie tragiczne losy konkretnych jednostek. To postaci, z którymi można się w pewien sposób identyfikować, które mogą się stać dla wielu czytelników punktem życiowego odniesienia.

Poniekąd, to także powieść autobiografizująca. Zaiste, ciekawym jest czytać historię rodzinną autorki, nieco zmienioną, rzecz jasna, na potrzeby budowania fabuły. To osobista opowieść, intymna – w pewnym sensie. Nie ma tu jednak bezmyślnego obnażania się, żadnego comming outu. I chwała jej za to. Wszystko opracowano zmyślnie, skrzętnie i subtelnie.

Pokolenia. Powrót do domu, jak sama nazwa wskazuje, opowiadają o nieuchronnym upływie czasu. I choć jego żarna mielą nas powoli (chciałoby się rzec) i nieubłaganie zbliżamy się do końca, z każdej sekundy należy wycisnąć jej esencję.

To pochwała codzienności, zaradności ludzkiej, afirmacji rzeczywistości zastanej, jak i walki z nią. Dostajemy od tych ludzi solidną porcję „życia”, bagaż doświadczeń podobnych często do naszych własnych. I całą listę porad, przestróg… wraz z kolejnymi pytaniami. Opowieść o tym, że każdy ma swoje miejsce na ziemi, może dać czytelnikom sporo powodów do refleksji.

Pokolenia są też, rzutem na taśmę, świetnym opisem rzeczywistości PRL-u, świata, który znam jedynie z filmów i opowieści ludzi, którzy przeżyli więcej wiosen niż ja. Tamte realia, zupełnie inne niż otaczająca nas rzeczywistość, zmieniająca się z dnia na dzień, budzą pewną nostalgię. Były biedniej, skromniej, trochę szaro, ale… ciekawie. I ludzie byli sobie bardziej przychylni, bliscy. Gdy pomyślę, że to czasy tak nieodległe, raptem dwukrotność mojego dotychczasowego życia, nie mogę się nadziwić, że czas tak pędzi, na złamanie karku.

Katarzyna Droga ma dar opowiadania. Lubię jej gawędziarski, przyjemny styl, lekkość w opisywaniu spraw trudnych, pewnego rodzaju beztroskę, która przeplata się jednak z wyczuciem chwili i wagi poruszanego problemu.


Pokolenia. Powrót do domu są więc, reasumując, powieścią o wymiarze uniwersalnym. To saga rodzinna, powieść psychologiczna, obyczajowa, autobiografizująca. Jednak, abstrahując od tych wszystkich „-izmów”, również, a może przede wszystkim – doskonała lektura.





Pokolenia. Powrót do domu

Katarzyna Droga
Helion, 2016

*Dziękuję wydawcy za możliwość przeczytania książki.

Krzysztof Chmielewski
Korekta: Klaudia Kępska

Komentarze

  1. Dopisuję ją do swojej długaśnej listy :). Dobrze, że zastrzegłeś, że trzeba ją czytać powoli i z uwagą... pamiętam, jak niebacznie poleciłam komuś "Meijina" Kawabaty i dostałam informację zwrotną, że "tego się nie da czytać" ;). A da się, da, tylko nie na szybko, powierzchownie :).
    Atakwogleto dzięki za ubiegły rok z Twoim blogiem i życzę udanego prywatnie i bogatego we wpisy kolejnego roku. I jako że coś tam udaję, że piszę na swoim blogu ostatnio, to wcisnę pierwszy i ostatni raz autoreklamę https://dobrafanfikcja.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. http://www.pangrodzki.pl - blog artysty, pisarza

    Zobacz moją nową książkę science-fiction i muzykę elektroniczną oraz obrazy olejne na płótnie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz