
O twórczości
Jacka Piekary słyszałem spor, a sam miałem w rękach tylko Necrosis, i to dobrych kilka lat temu. Wiem, zgrzeszyłem…
Dlatego też,
gdy moja stopa przekroczyła próg działu z fantastyką w jednej z filii
katowickiej MBP, a wzrok wyłowił spomiędzy opasłych woluminów niepozorny tomik
sprzed dekady, wiedziałem, że coś się w moim życiu zmieniło. Odpokutowałem.
Sługa Boży jest kolejną z
najciekawszych, a jednocześnie najodważniejszych książek, jakie miałem okazję
czytać na przestrzeni nie tylko ostatnich lat, ale i życia. Mocna,
bezpardonowa, siekąca wokół odłamkami, bluźniercza i diabelnie przemyślna.
Prezentuję opis, jaki podprowadziłem ze strony LubimyCzytać.pl
Najbardziej wstrząsająca i bluźniercza wizja
w historii polskiej fantastyki!
Oto
świat, w którym Chrystus zszedł z Krzyża i objął władzę nad ludzkością. Świat
tortur, stosów i prześladowań.
Czuwa
nad tym, by Twoja wiara była czysta. Strzeże Twych myśli przed zgorszeniem.
Śledzi Twe uczynki, abyś nie zgrzeszył. A jeśli przyjdzie taka potrzeba, ofiaruje
Ci bolesną rozkosz stosu. To on — Inkwizytor Jego Ekscelencji Biskupa. Miecz w
ręku Pana i sługa Aniołów..:
Pomysł –
karkołomny i niebezpieczny, jeśli śledzimy reakcję polskiego środowiska
religijnego w ostatnich latach. Atakowano Harry’ego
Pottera…, co musiał przejść Piekara? Te historię dopiero zgłębiam…
Wykonanie zaś – perfekcyjne. Gdybym dalej przyznawał oceny przeczytanym
książkom, dałbym 10 na 10 bez mrugnięcia okiem.
Czy Piekara
stworzył świat na opak? Nie do końca. Realia przypominają nieco relacje z
wypraw krzyżowych, opisy tego, jak wyglądało życie w wiekach średnich.
Oczywiście autor Alicji przejaskrawia
ten obraz. Sprawia, że nasza rzeczywistość staje się karykaturą, hybrydą,
mutacją, osobliwą, tragikomiczną i równocześnie przerażającą wariacją na temat
tamtych czasów. Marzę o tym, by ktoś zrobił ekranizację… Panie Jackson??? Panie
Spielberg?
Udało mu się
wprowadzić do literatury polskiej nowego bohatera. Kogoś, kto obok Geralta z
Rivii, Jakuba Wędrowycza, Pana Samochodzika i jeszcze kilku postaci, może
śmiało uchodzić za obiekt kultu. A przynajmniej w pewnych kręgach. Mordimer
Medderdin, stał się znany. Cykl o inkwizytorze Jego Ekscelencji Biskupa
Hez-Hezronu wpisuje się dziś w kanon polskiej fantastyki. Czy słusznie? A
jakże…
Nie chodzi mi
wcale o to, że bierze na warsztat tak trudny, a zarazem medialny temat. O nie…
Krytykować kościół, ba, mentalność ludzką potrafi każdy… Ale nie każdy już
potrafi to przyoblec w odpowiednie słowa. Proza Piekary ma w sobie ogromny
magnetyzm. Jest niesamowicie wciągająca, nęci swą zawartością. Zachwycają nas
autotematyczne wstawki, konstrukcja zdań i zasób używanego słownictwa
sprawiają, że nie sposób oderwać wzrok. Umiejętność prowadzenia wątków
fabularnych i budowania napięcia – też stoi na bardzo wysokim poziomie. Co nie
znaczy, że Piekara się nie potyka. Wpada z schemat (a kto nie…), czasem powie o
jedno słowo za dużo (czym zgorszy nawet mnie) lub napisze coś, co trąci myszką.
Miałem w
rękach wydanie pierwsze. Zawarto w nim następujące opowiadania: Sługa Boży, Szkarłat i śnieg, Siewcy grozy, Owce
i wilki, W oczach Boga. Wszystkie je mogę Wam, Drodzy Czytelnicy, polecić.
Jeśli kręci Was mocne, krwiste fantasy, coś więcej niż tylko sieczka i językowe
ochłapy – sięgnijcie. Jeśli nie znacie.
Tytuł: Sługa Boży
Autor: Jacek
Piekara
Gatunek:
Fantastyka, opowiadania.
Wydawca:
Fabryka Słów, 2003
Krzysztof
Chmielewski
Komentarze
Prześlij komentarz