Batory i córka gajowego... "Poczet kochanek i metres władców Polski". Recenzja

Będzie krótko...

Przede wszystkim uderza pewna lekkość prowadzenia narracji. Autorka, Iwona Kienzler nie stroni od dowcipnych, a nawet nieco uszczypliwych uwag pod adresem dawnych władców Polski. Nie pokpiwa z nich, a jedynie odkrywa wstydliwe fakty historyczne. Obraz dzielnych rycerzy zamazuje się nieco, odkrywając oblicza bawidamków.
Opisy ich łóżkowych wyczynów (bez zbędnych szczegółów, chodzi bardziej o ilość pań przewijających się przez ich legowiska), politycznych potyczek, zachowań i kaprysów bawią, a równocześnie przyprawiają o ciarki. Okazuje się, że nasi królowie to „niezłe ziółka”. Większość z niegdysiejszych władców polski, zajmowała się nie tylko sprawami państwa, nie tylko wielką polityką… Równie często, o ile nie częściej, czas upływał im na chędożeniu niewiast, pijaństwie i głupotach.

Komnaty monarchów gościły przedstawicielki wszystkich stanów – od magnatek, po zwykłe mieszczki czy córkę gajowego… Pojawiały się Polki, Niemki, Rosjanki, mieszkanki chłodnej Skandynawii, a nawet Żydówki (jak słynna Esterka) i egzotyczne Turczynki. Wiele z nich odegrało istotne role w świecie polityki. O ich względy toczyły się wojny, część z nich próbowała przejmować władzę w Koronie. Jednak setek, lub tysięcy z nich, nigdy nie poznamy z imienia. Widać nie były nikim ważnym, zapewne większość z nich stanowiły mieszczki, prostytutki i chłopki.



Piastowie, dynastia Jagiellonów, królowie elekcyjni. Od Mieszka I, do Stanisława Augusta Poniatowskiego śledzimy, na tyle, na ile pozwalają teksty źródłowe i legendy, to co działo się w alkowach. 

Mnogość informacji jaką zawdzięczamy ówczesnym kronikarzom pozwoliła ujawnić wiele faktów z życia osobistego królów. Nie jest to pierwsza pozycja na naszym rynku, która traktuje o „tych” monarszych sprawach, aczkolwiek pewne kwestię dopowiada. Poznajemy kolejne postaci, kolejne nazwiska, snujemy domysły.

Przy okazji odrabiamy niewielką lekcję historii, bowiem autorka nie zapomina o tym, by stworzyć stosowną otoczkę historyczną. Farsy i miłostki, na tle ważnych zdarzeń historycznych wyglądają zabawnie i tragicznie zarazem. Ukazują, niejednokrotnie, całkowity brak umiaru… a często o i pomyślunku tych, których sadzano na polskim tronie.

Bardzo interesująca publikacja. Godna uwagi i polecenia. Mnie lektura sprawiła wiele przyjemności. Nie ma tu pikanterii, ujawniania ostrych szczegółów z życia prywatnego… To nie średniowieczny Pudelek. Prędzej doszukiwał bym się próby lekkiej desakralizacji, nieznacznego odbrązowienia wizerunków naszych monarchów. Nie byli wzorami do naśladowania. Warto poznać tę „ludzką” twarz władców.


Tytuł: Poczet kochanek i metres władców Polski.
Autorka: Iwona Kienzler
Wydawca: Bellona, 2013
Stron: 263

Krzysztof Chmielewski




Komentarze