wtorek, 29 listopada 2011

Po parnasie z 29.11.11 ;)

No i pogadalismy Drodzy państwo..


o książce Ch. Krachta "Tu będę w słońcu i cieniu".., że to powieść dobra, że można przejrzeć, popatrzeć, a nawet poczytać ;)
Bloggerom, recenzentom zapewne pdf-a za free wyślą ;) (w sensie za tekst w zamian ;)

no i o Procesie Kafki też my sobie poopowiedali... tylko czasu mało....







ustaliliśmy też temat kolejnego spotkania ;) na 27.12.11 :

omówimy!!!

Ballady i romanse Adama Mickiewicza oraz...
Balladyny i romanse  Ignacego Karpowicza ;)


i w tej konwencji kolejne programy też się pojawią !

poniedziałek, 28 listopada 2011

Recenzja: C. Asaro: "Wielka Inwersja" (dla Fabryka Słów).




Jakoś nigdy wcześniej nie miałem wielu okazji, by czytać powieści z pogranicza science fiction. No, może Lema czy Wellsa, ale to inny kaliber. Nie wiedzieć czemu, kilkanaście lat żyłem nieświadomy tego, że obok wymiaru fantasy rozciąga się niebywałych rozmiarów uniwersum.
Wstąpiłem do tego świata dzięki Wielkiej Inwersji Catherine Asaro i czuję, że niebawem znów do niego zajrzę…
Czym jest powieść słynnej Amerykanki? Pierwszą częścią „cyklu Skoliańskiego”, który dzięki Fabryce Słów przedostał się na nasz rynek. Ukazała się w Stanach w roku 1995, u nas – w tym. I bardzo dobrze, bo warto choć przekartkować. To tak tytułem wstępu.
Opowiada o walce dwóch wielkich, międzygalaktycznych imperiów, o odwadze, przyjaźni… i miłości. Ckliwa space opera? A nie! Opera jak najbardziej, ale nie jest sentymentalna, melancholijna, a – rzekłbym – nawet frywolna. Sporo tu seksu, Sasasasa…;-P
Zacznijmy jednak od początku. Jak to w tego typu powieściach, tematy nadrzędne są dwa. Po pierwsze – wyżej wspomniany konflikt. To nie spór o przysłowiową miedzę, a o panowanie nad niezliczonymi układami planetarnymi. Dwa rody (choć ze sobą spokrewnione), dwa gatunki nawet, rywalizują o władzę…
Wśród nich są tzw. Jagernauci, super-żołnierze posiadający zdolność telepatii. W ich szeregi wiele lat przed wydarzeniami opisanymi w powieści wstąpiła główna bohaterka – Priman Sauscony Skolia, dziedziczka tronu jednej ze stron.
Od lat walczy ku chwale swego imperium z bezwzględnymi Aristo. Pewnego dnia, poznaje jednak przedstawiciela znienawidzonej rasy, który odstaje od jej schematów osobowościowych… on też stanie się zarzewiem nowego konfliktu… ale może też go zażegnać…
Drugim tematem jest rzecz jasna miłość. To kolejna rzecz, której nie da się w tym gatunku uniknąć. Pomyślicie, że to banał, historia jak każda inna, ale Asaro nie tworzy – jak już wspomniałem – ckliwej, romantycznej opowiastki. Znajdziemy u silne, a zarazem subtelne uczucia, szczere wyznania, a z drugiej strony – sporo pikanterii. Co rusz natrafiamy na bezpruderyjne opisy uciech cielesnych. Mnie nie raziły. Myślę, że autorka znalazła pewien złoty środek w operowaniu tego typu scenami. Nie ma tu przesady, przepychu. To świetne dopełnienie, którego od dawna nie zauważyłem w literaturze, gdzie akcja jest na pierwszym miejscu.
Co ważne… a co także pojawia się niezwykle rzadko, nie tylko dwa wyżej wspomniane elementy są tu powieściowym „mainstreamem”. Istotną kwestią jest wprowadzenie zabiegu introspekcji. Bitwy nie toczą się tylko w przestrzeni miedzy kolejnymi układami… One paraliżują nie tylko szlaki handlowe ale i umysł głównej bohaterki. Toczy ona bój z własnym umyłem o to, czy podporządkować się odwiecznym zasadom, czy iść za głosem serca. Kosmiczna Antygona? Coś w tym jest.
Powieść to zgrabnie napisana, lekko i z polotem. (Pochwała dla tłumacza też się należy!!!) Fabuła jak to fabuła. Ciekawa, to najważniejsze, bo nie oczekujmy tu „inwencji” Kafki czy Gombrowicza… Ma bawić, zajmować, odrywać od szarości dnia codziennego. Ma zabrać nam wszystkie te utarte schematy pochwał i przyznać sobie samej. I to robi. Bo też się jej należy.
Nie zauważyłem wad innych niż drobne potknięcia składniowe czy językowe zgrzyty. To kosmetyka. Od pierwszej do ostatniej litery, od okładki po tzw. blurp stanowi całość zwartą i wartą kilku godzin jakie trzeba poświęcić na jej przeczytanie.
Przechodząc do sedna wypowiedzi, pragnę rzec, że Wielka Inwersja wielką jest zaiste! W mej pamięci zostanie na długo, zarówno jako powieść dobrze napisana, jak i pozycja, która wróciła mi pamięć o jeszcze jednej, ważnej dziedzinie literatury. Polecam wszystkim fanom s-f, fantasy i tym, którzy się jeszcze wahają. Bierzcie póki gorące! I czekajmy(cie) na kolejne tomy!

Autorka: Catherine Asaro
Tytuł oryginału: Primary Inversion
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: wrzesień 2011
Stron: 478


Książkę otrzymałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa Fabryka Słów.


Krzysztof „Mormegil” Chmielewski


sobota, 26 listopada 2011

Rainstick Cowbell w Radiu Egida!!!!




Amerykańskie wydanie! Gość zza oceanu!


Pojawi się po raz pierwszy osobiście na naszej antenie!
Obecnie przemierza Europę w ramach trasy koncertowej!

Scott Arbogast 
ze zdemobilizowanego Creepy Old Trucks występuje teraz jako Rainstick Cowbell. Odstawił basówkę i perkusistę z poprzedniego zespołu, żeby wyruszyć na emocjonalną wycieczkę z gitarą akustyczną, której struny śmiało i mocno głaszcze, szarpie, podszczypuje i pozostawia pełnym napięcia rezonansom. Jego literackie teksty opłakują przeszłych bohaterów w świetle obrazków jego osobistych nieokrzesanych wzruszeń. Obwołany akustycznym agitatorem, Rainstick Cowbell z sercem na dłoni i gorzko wznieca, obnaża i przepowiada stan zdławionego i zmęczonego świata.

Na epicką skalę, z intymnością szczegółu, ta poezja i muzyka splatają się z filozofią, historią i przykrymi prawdami - obszytymi delikatnie nadzieją. Rainstick Cowbell przywołuje sobą postaci wielkich społecznych i politycznych pieśniarzy takich jak Billy Bragg, Woody Guthrie i Ani DiFranco, tylko tak jakby byli jeszcze bardziej wnerwieni.

Rainstick Cowbell (Scott Arbogast) pochodzi z amerykańskiego Południa, ale mieszka w Portland w stanie Oregon na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Jego miasto obfituje w interesujące niezależne projekty takie jak Rollerball. Wielu twórców przeniosło się tu w poszukiwaniu twórczej atmosfery: Stephen Malkmus (lider grupy Pavement ze Stockton w Kalifornii), Modest Mouse (z Seattle), Sleater-Kinney (ze stolicy stanu Washington, Olympii), The Shins (z Albuquerque, Nowy Meksyk) czy Spoon (z Austin, Teksas) Z Portland pochodzą takie alternatywne zespoły jak The Decemberists, The Dandy Warhols, The Gossip. Swoją karierę rozwijał tam także nieżyjący już folkowo-liryczny Elliott Smith.

Pojawi się tez człowiek odpowiedzialny za całe zamieszanie! - Grzegorz Kulik!

zapraszamy! Beata Wyciślik, Maciej Kuczyński i Krzysztof Chmielewski.

środa, 23 listopada 2011

Parnas z 8.11.11 ;)

Wybaczcie spóźnienie Moi Drodzy Czytelnicy! Nawał pracy, zmęczenie... ech.. urwanie głowy..

a więc tak mniej więcej wyglądał "Parnas" wczoraj:

(treść częsciowo korygowana, bez dygresji i mojego chrzanienia)


Wtorek, 8.listopada, 2011 rok…(był wczoraj)

Witam serdecznie…. Pora na co-tygodniową porcję wieści ze świata literatury, prozy i poezji ;)
(Przyprawionych szczyptą muzyki  najwyższego gatunku.)

Krzysztof Chmielewski z tej strony,
Audycja Parnas – literacka poniekąd ;)

A słuchaliście (mam nadzieję) Radia Egida,

I prośba – słuchajcie bez ustannie ;) 


No i kalendarium…
Pomyślałem, że warto wrócić do formuły sprzed roku, a więc wczoraj dodatkowo sekunda wspomnień bowiem
była
163 rocznica urodzin Brama Stokera,
O tak…  autor Draculi…  fenoment, rewolucja…



Ale tak już standardowo…

Co się u nas dziej ;)
BS
Dwie rzeczy, nie koniecznie związane z literaturą…

2011-11-10 Sala konferencyjna 112-114 / I p. - Ligonia 7 godz. 11:30
 \"Leśnymi ścieżkami\" warsztaty dla podopiecznych Śląskiego Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Specjalnej Troski i Osobom z Upośledzeniem Umysłowym w Katowicach \"Szansa\" Org. Dz. Integracyjno-Biblioterapeutyczny

 2011-11-10 Sala 25, ul. Ligonia 5-7 godz. 17:00
 Wernisaż wystawy \"Przygoda z malarstwem (Muza, Uczeń, Mistrz)\" Krzysztofa Florka i Andrzeja Wasylika Org. Dz. Integracyjno-Biblioterapeutyczny

MBP Katowice

Andrzej M. Grabowski

Spotkanie autorskie z Andrzejem M. Grabowskim autorem scenariuszy filmów animowanych, bajek muzycznych, piosenek i programów telewizyjnych dla dzieci: Tik Tak, Fasola, Wyprawy profesora Ciekawskiego, Ciuchcia, Budzik. Dzieciom znany jest jako Pan Tik Tak i jako Profesor Ciekawski. Jest współzałożycielem dziecięcego zespołu Fasolki.
Prowadzenie Marta Fox.

14 listopada (poniedziałek) 2011 r., godz. 17.00
Filia nr 3, ul. Gliwicka 93, Katowice – Załęże


No i miałem przygotować wiersza Konrada Małka, zmarłego nieco ponad tydzień temu poety..
Miałem być wczoraj na spotkaniu „bez-autorkim”..
Niestety…
Już sił i czasu zabrakło….

Ale wiersz mam,
Pozwolę sobie zacytować:

"Jak się dowiem,
że mnie zdradziłeś,
to cię zabiję"
- teraz już wiesz,
czy Cię zdradziłem
- teraz już wiesz,
jak mnie zabijasz,
miłością,
tylko to zabija,
reszta nie istnieje"

z tomu Nie martwcie się
poświęcił go zmarłej żonie.
A teraz do niej dołączył.

 (pobrałem z bloga Pani Marty Fox)


Jeszcze raz: cześć jego pamięci.








MBP Zabrze

Zabrzańska Jesień Literacka
do 15 listopada








FABRYKA SŁÓW

1.
Strasznie mi się podobasz


Andrzej Pilipiuk, Magdalena Kozak, Rafał Dębski, Marcin Mortka, Adam Przechrzta, Dariusz Domagalski

Sześć umysłów, sześć piór, sześć opowieści. Jak czytamy na stronie Fabryki…
Zawartość?:
W antologii znajdą się opowiadania:

Andrzej Pilipiuk „Wunderwaffen”
 Dariusz Domagalski „Wędrowiec”
 Magdalena Kozak „Strasznie mi się podobasz”
 Marcin Mortka „Impostorzy”
 Rafał Dębski „Konstelacja Ananke”
 Adam Przechrzta „Miasto cieni i luster”

Możemy się spodziewać krótkich form. Ale Ci autorzy są z tym dobrzy.
Zapraszam do czytania, kupowania….
A kto przeczyta,
A mnie słucha – coś o tym napisze ;)




2.


Magia krwawi
Ilona Andrews

Jak wspominałem w ubiegłym tygodniu,
Nie jest to

Po Parnasie z 22.11 ;)

Wczoraj moim gościem był Dariusz Rekosz, pisarz, publ, autor słuchowisk radiowych (Radio Bis)...
Miły człowiek ;) rozgadaliśmy się strasznie.. ale i tematów było co nie miara!

Nagrody też zeszły! aż trzy!!!

dwie jeszcze zostały;) niebawem na antenie Radia E. będą do zdobycia.

O czym mówiliśmy w programie? O tworczości, upodobaniach, hobby... historii powstawania jego powieści i opowiadań...

tu, w linku lista publikacji książkowych autora: http://www.blog.rekosz.pl/?page_id=287
Ja miałem możliwość przeczytać dwie powieści Dariusza R.
1. Szyfr Jana Matejki, bądący porodią słynej powieści Dana Browna...
2. Zamach na Muzeum Hansa Klossa... - oparty w dużej mierze na autentycznych wydarzeniach!!!


w moje ręce trafiła także antologia opowiadań Tajemnica neptuna, w ktorym znajduje się (tytulowe) opowiadanie autorstwa wyżej wymienionego ;)

Obecnie czytam wznowienie pierwsej powieści: Mors, Pinky i... tajemnica dyrektora Fishera.
To nizwykle wciągająca powieść dla "dzieci i młodzieży"...


recenzje wszystkich 4, moze 3.... bo antologie pozyczyłem... i nie wiem kiedy mi zostanie oddana :P... ukażą się na blogu niebawem ;)


Pozdrawiam!!!

czwartek, 17 listopada 2011

Recenzja: Zoran Drvenkar - "Sorry". Wyd. Telbit, 2011.



To pierwsza powieść tego pisarza na naszym rynku, a ja – choć zabrzmi to banalnie – już czuję, że odniesie niemały sukces. Sorry Zorana Drvenkara nie jest tylko thrillerem czy kryminałem, ale i świetną powieścią psychologiczną. Jest to książka o fascynującej fabule i nie mniej interesującym sposobie organizacji treści.

Rzecz dzieje się w Niemczech. Akcja rozpoczyna się sceną mordu na bliżej nieznanej kobiecie. Obraz jest niezwykle szczegółowy. Osoby o bujnej wyobraźni może przyprawić o niezbyt przyjemne skojarzenia. To epizod zapowiadający główny temat. W kolejnych rozdziałach poznajemy głównych bohaterów – Krisa, Wolfa, Tamarę i Freuke – czwórkę młodych ludzi rozczarowanych życiem, którzy rozbili się o zimne ściany realnego świata. Ważną postacią jest także nasz zabójca, któremu Drvenkar poświęcił niemal tyle samo miejsca co pozostałym postaciom pierwszoplanowym. To osoba o mrocznej i bolesnej przeszłości, postać niejednoznaczna, straszna i tragiczna zarazem. 
 Nasi bohaterowie znajdują się na marginesie życia publicznego, niczym konkretnym się nie wyróżniają – szarzy ludzie i ich szare problemy. Sytuacja zmienia się gdy wpadają na pomysł założenia własnej firmy, która – uwaga! – ma zajmować się przeprosinami i przebaczeniami na zlecenie. Mówiąc dokładniej, starają się ugodowo zażegnywać konflikty między firmami i ich zwolnionymi pracownikami żądającymi zadośćuczynienia. Szybko stają się popularni i rozchwytywani, zlecenia i honoraria płyną szerokim strumieniem. Wszystko, niczym sen, wydaje się zmierzać w dobrym kierunku do chwili, gdy otrzymują na pozór standardowe zlecenie. Mają przekazać przeprosiny pewnej kobiecie, jednak gdy wchodzą do mieszkania zastają ją … martwą i przybitą do ściany. Od tej pory wpadają w wir niezwykle niebezpiecznej gry, której stawką jest życie ich wszystkich. Więcej nie zdradzę.
Nie tylko fabuła jest w tej książce ciekawa. Sam sposób narracji, naprzemiennie pierwszo, drugo(!) i trzecio-osobowej budzi podziw, gdyż skomponowany jest bardzo płynnie (z początku formuła apostrofy może nieco dezorientować). Napięcie budowane umiejętnie od samego początku w punkcie kulminacyjnym sprawia, że – mówiąc kolokwialnie – nie można się od tej książki oderwać. Pochłania ona czytelnika i nie pozwala się uwolnić aż do ostatniej strony. Co więcej, przeplatają się tu nie tylko trzy typy narracji, ale i tyleż płaszczyzn czasowych. W pierwszej chwili wprowadza to chaos, można odnieść wrażenie nielogiczności i niespójności. To jednak celowy zabieg autora, stopniowo wszystko łączy się w misternie utkaną całość. Zakończenie jednak pozostaje otwarte, sami możemy dopisać historię czwórki przyjaciół do końca.
Jak już wcześniej wspomniałem Sorry to także powieść psychologiczna. Bardzo przekonująco opisane są tu zachowania ludzi w „stanie oblężenia” umysłowego, kiedy tajemniczy zleceniodawca obserwuje każdy ich ruch. Nasi bohaterowie czują się osaczeni, ale podejmują się w końcu konfrontacji z mordercą. Psychika szaleńca, a równocześnie ofiary jaką jest oprawca zastanawia i przeraża. Zmusza do przemyśleń na temat własnej świadomości i zachowań. Zadania sobie pytania, kto tak naprawdę ponosi odpowiedzialność na to co się stało.
Sorry to opowieść o szaleństwie, strachu, zdradzie, zemście i przyjaźni aż po grób. O długu, który trzeba spłacić bez względu na poniesione koszty. Pokazuje jak wielką krzywdę jeden człowiek może wyrządzić drugiej osobie, a także jakie przyniesie to skutki.
Doskonale przemyślana fabuła, zgrabna narracja, umiejętność prowadzenia akcji w kilku płaszczyznach czasowych i narracyjnych czyni z Drvenkara pisarza, którego ciężko będzie nie zauważyć na naszym rynku wydawniczym. Potrafi on zafascynować i przerazić czytelnika, uwodzi dokładnością opisu, subtelnością języka (tu brawa dla tłumacza – Bartłomieja Szymkowskiego) i szczyptą literackiej magii. Otwiera drzwi do innego, równoległego świata, fikcyjnego, ale równocześnie niezwykle realistycznie oddanego, a tego właśnie oczekujemy od literatury.
Mimo iż książka ta wpisuje się w pewien nurt kultury popularnej – która wbrew pozorom ma sporą wartość – to zajmuje w niej jedną z najwyższych półek. Polecam wszystkim fanom kryminału, zarówno tym wymagającym jak i zaczynającym przygodę z mrocznymi zakamarkami literatury najnowszej. Osobom o słabych nerwach, przed sięgnięciem po tą książkę zalecam skonsultowanie się lekarzem lub farmaceutą. Można przedawkować.


Tytuł: Sorry
Autor: Zoran Drvenkar
Ilość stron: 400
Tłumaczenie: Szymkowski Bartłomiej
Wyd. Telbit
Rok wydania: 2011

Krzysztof Chmielewski 

* Powieść otrzymalem na miesiąc przed premerą dzieki uprzejmośći Wyd. Telbit. Było to na początku roku. Recenzja była wysyłan w dniu premiery. Nie została jednak nigdzie zamieszczona. Ukazuje się więc dziś.

Oficjalne logo literackiej kanciapy !!!

patronaty :P:P:P współpraca???

pisać ;)

a oto logo!

tadam!


Zapraszam na najbliższe spotkanie Koła Kultury Muzycznej UŚ

23 listopada 2011
godz. 17:45
Katowice, Plac Sejmu Śląskiego 1
pod zakładem Teatru i Dramatu


więcej inf: 

środa, 16 listopada 2011

Recenzja: Andrzej Pilipiuk: "Oko jelenia. Sfera Armilarna". Fabryka Słów, 2011.


Zaskoczył mnie Pan Pilipiuk po raz kolejny. Pokazał, że potrafi swobodnie operować na tak dużej przestrzeni tekstowej jaką jest kilka tysięcy stron… Tyle bowiem liczą wszystkie tomy ­Oka jelenia, z których ostatni  Sfera Armilarna, kilka dni temu trafił w końcu w moje skromne ręce.

Przerzucałem kolejne strony zarówno z nadzieją, jak i niepokojem. Życie aktywnego czytelnika nauczyło mnie, że co za dużo – to nie zdrowo. Tak było m.in. z cyklem „Shannary” Brooks`a. Na szczęście autor Kronik Jakuba Wędrowycza za szczęście wiedział, kiedy powiedzieć dość i całkiem sprawnie zakończył historię trójki bohaterów – Marka, Staszka i Heli. Wypoziomował wszystko co dotychczas stworzył, dzięki czemu udało mu się skomponować kilka tomów bez większego zmęczenia materiału. Rzecz jasna są z serii momenty – a nawet tomy – słabsze fabularnie i warsztatowo, lecz całościowo wypada bardzo przyzwoicie.
Finałowy tom serii stanowi zarówno wypadkową moich przewidywań, co do losów wyżej wspomnianych postaci, jak i (szczególnie w końcowych partiach tekstu) całkowite novum. Finałowe sceny zaskakują i cieszą zadziornością oraz pomysłowością. Nastąpi bowiem nagły zwrot akcji. Skok w bok, można by rzec. Więcej nie zdradzę ;)
A więc mamy tu zestawienie większości wątków pojawiających się w poprzednich częściach. Swoiste podsumowanie całości. Przetrawione zostaną nadgryzione problemy, supły fabularne – niczym leżakujące w kieszeni płaszcza słuchawki – jakimś cudem rozwiążą się w sposób, którego nie sposób było przewidzieć. Przypomnimy sobie smaczki, które umknęły nam na przestrzeni pozostałych części. Trochę ich było, sam bowiem łapałem się na tym, że kilka, czy kilkanaście nazwisk lub przywoływanych sytuacji wyleciało mi z głowy, by na powrót do niej sfrunąć (niektóre po dłuższej chwili namysłu).
Tu jednak nie tylko sama fabuła jest istotna. Sfera armilarna to też pozycja dużo bardziej przejrzysta i świeższa warsztatowo. Jakoś tak przyjemniej się czyta. I nie jest to wina odstępów czasowych pomiędzy kolejnymi tomami (że niby odpoczynek dla mózgu). Dziwnie gładko się autorowi napisało ostanie czterysta stron. Aż dziw bierze na tę świeżość. Ładne to to, okrągłe, gładkie i wysmakowane. Czyta się miło i swobodnie. No i dobrze!
Jest jeszcze jedna rzecz warta uwagi – wiarygodność, niemalże mimetyczność opisu. Pilipiuk świetnie sobie radzi z przedstawieniem uniwersum tamtych czasów. Jak sam wspomina w Posłowiu – starał się oddać go jak najbardziej realistycznie. Pomogło mu w tym wykształcenie (jest, jak wiemy, archeologiem) i prywatne zainteresowania (historia ogólna i krajów skandynawskich). W efekcie, dało to niemal perfekcyjne – tak zakładam, bom laik gdy chodzi o tego typu rzeczy – odwzorowanie epoki Hanzy. To, czego nie znał, nie wiedział lub czego się jedynie domyślał – skonstruował na tyle bezpiecznie, by zmylić wytrawne oko purystów. No, większości z nich.
Dlaczego tak uczynił? Chyba dlatego, że nielogicznym było by umieszczanie wyimaginowanych postaci w przestrzeni całkiem oderwanej od rzeczywistości. Nie było powodów, by wprowadzać fikcję literacką w pełnym tego słowa znaczeniu i puścić wodze fantazji, jak to jest w powieściach z pogranicza tzw. „nurtów alternatywnych”….no i można się czegoś nauczyć.
Te wszystkie elementy klasyfikują Oko jelenia  wysoko w tabeli zawierającej prozę z gatunku fantasy i s-f. Można śmiało stwierdzić, że cykl ten bez problemów dorównuje nieco wcześniejszej Trylogii husyckiej „króla” polskiej fantastyki – Sapkowskiego. Autor Narrenturmu  i serii powieści o wiedźminie stopniowo znika ze sceny literackiej. Pilipiuk depcze mu śmiało po piętach. Dziś to on jest rozchwytywany.
Cóż więc rzec o Sferze… i całym cyklu? Wystarczy chyba tyle, że warto przeczytać. Są tu rzecz jasna momenty słabsze, drobne zgryzy, ale w końcu dostaliśmy od Andrzeja P. coś co jest równie dobre jak opowieści o przygodach Jakuba W., a zarazem – zupełni niepodobne ;)
Nic tylko czytać!


Tytuł: Oko Jelenia. Sfera Armilarna.
Autor: Andrzej Pilipiuk
Stron:  432
Wydawnictwo: Fabryka Słów. Lublin, lipiec 2011. (15 lipca się ukazało,
w rocznicę   Grunwaldu)


Krzysztof Chmielewski

* Książkę otrzymałem dzięki uprzejmości Wyd. Fabryka Słów.

niedziela, 13 listopada 2011

Recenzja: Wojciech Tochman: "Wściekły pies"



Tochman – o tym nazwisku słyszałem wiele dobrego. I sprawdziło się. Ta literatura pali żywym ogniem, rozbudza najgłębsze pokłady empatii, gniewu i przerażenia równocześnie.
Niedawno sięgnąłem po Wściekłego psa, krótki zbiór opowiadań jego autorstwa. To była pierwsza książka kultowego już – choć cichego – reportażysty, jaką miałem okazję przeczytać. Już wiem, że na tym się nie skończy.
Autor przedstawia kilka wstrząsających historii – m.in. wypadek autokaru, mężczyznę z chorobą Tourette`a, rodzinę zaginionej dziewczynki, człowieka dotkniętego amnezją, księdza homoseksualistę… Wszystko co opisuje zdarzyło się naprawdę. Nie ma konfabulacji. Literackość prędzej. Ale nie ma odstępstwa od prawdy.
Co takiego ciekawego jest więc w faktach? Nie tylko one same – choć cierpienie zawsze nas interesuje -  ale i sposób w jakie je spisano i uporządkowano.
Autor Córeńki dociera bowiem do tego co w nas najgłębiej ukryte. Do strachu o życie własne i cudze, pamięci, empatii, seksualności i wiary. Ta ostatnia przewija się tu cały czas. Jest wątkiem pobocznym, który jednak stale prześwituje przez główną tematykę. Religia, w raczej „jej wyznawanie” stanowi kategorię moralną, według której oceniane są (przez bohaterów, nie autora) ich przeżycia. To także źródło wyciszenia, zrozumienia, odpowiedzi na pytanie – „dlaczego ja”…
Tochmana czyta się „z zapartym tchem”. Brzmi to banalnie i okrutnie. Ale to prawda, bo choć tematy jakimi się zajmuje są przerażające (i porażające) to robi to w sposób, który pobudza nas do dalszej penetracji zapisanych kart. Pokłady empatii, samo-zastanowienia i introspekcje jakie uwalniają się podczas lektury czynią z niego nie tylko wybitnego pisarza, ale i filozofa życia oraz niezwykle uważnego psychologa.
Rzeczywistość jaka przelana została na papier nie jest przejaskrawiona, a niemal czarno-biała. Wnikliwy obserwator zadaje pytania, na które odpowiedzi wszyscy znamy. Albo znać powinniśmy. Poddaje w wątpliwość nas samych. Naszą moralność wystawia na próbę dając możliwość oceny bohaterów opisywanych historii. Pozwala nam przywdziać ich skórę, ponieść krzyż… zobaczyć jak to jest, choć z perspektywy czytelnika, nawet „hiper-empatycznego” nigdy nie będzie to odczucie pełne. Zawsze ułomne.
Ta ułomność też nas intryguje. Ludzkie cierpienie jest czymś co pociąga. To nie fetysz, a czysta ciekawość i potrzeba współodczuwania. Łączenia się w bólu i modlitwie.
I znów kwestia wiary. Ona jest tu obecna od pierwszej strony okładki, po ostatni akapit końcowego reportażu. A i jego tytuł – Amen.
Z początku irytowało mnie to, że religia jest tu tak mocno zarysowana. Po chwili jednak zauważyłem, że postaci opisywane przez Tochmana przechodzą pewnego rodzaju próbę wiary. Ukazano ich w chwili zwątpienia. Trudno się im dziwić, że poddali w wątpliwość istnienie sił wyższych, po tym, jak stracili sens życia…
Pozostaje pytanie czy autor jest moralistą? Chyba nie. Jest wnikliwym obserwatorem i tłumaczem. Daje nam wolną wolę w oceni sytuacji. Nie mówi wprost co mamy myśleć. Owszem – jest tu wyraźny element katolicki, ale spojrzenie na całość – raczej obiektywne. I przede wszystkim – Tochman nie pisze nachalnie, a czule. I tak – choć to tematy lekkie nie są – trzeba go czytać.


Autor: Wojciech Tochman
Tytuł: Wściekły pies
Wydawnictwo: Znak
Gatunek: reportaż
Stron: 163
Rok wydania: 2007

Krzysztof Chmielewski

* książkę wypożyczyłem z Filii 1-szej Katowickiej
MBP.

Spotkanie z Bohdanem Zadurą!

17 listopada ad 2011 !!!
godzina 17:00

Czytelnia Główna MBP Zabrze.


Spotkanie z poetą, prozaikiem, tłumaczem, krytykiem literackim... m.in ;)
bo kto go nie zna... przynajmniej ze słyszenia!

Bohdan Zadura odwiedzi nasze miasto!



Srdecznie zapraszam!


Spotkanie Dyskusjnego Klubu Książki (DKK) w Zabrzu!

W najbliższą środę
- 16 listopada -
w Czytelni Multimedialnej MBP Zabrze
odbędzie się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki !

Omawiana będzie powieść Przypadkowy mężczyzna P. Bessona.




Serdecznie zapraszam!

więcej informacji znajdziecie tu:


piątek, 11 listopada 2011

Galeria: Maskarada Koła "Oświeconych" Uś - z dnia 03.11.11 ;)

Oto fotorelacka z wydarzenia, o którym pisałem na początku miesiąca ;)
Maskaradę organizowało Koło "Oświeconych", które działa na Wydziale Filologicznym
Uniwersytetu Śląskiego 

więcen inormacji na:



Początek maskarady,
wspólne przywitanie w oświeceniowym tonie,
wykład nt. salonów i maskarad,
muzyka Wolfganga Amadeusza Mozarta



Maski zapewniały "nietylkalność"

i dobrą zabawę ludziom wieku świateł





Książe Wiktor de Poes zaprasza wszystkich na salony



Markiza Georgiana zapoznawała uczestników maskarad
z oświeconiową grą hazardową - faraonem :)



oświeceniowa zabawa w tworzenie "sylwetek"






To już resztki oświeceniowych przystawek, z 200 sztuk zostało tylko wspomnienie smaku rozkoszy...


W tym niezwykłym, wieczornym klimacie
moglismy zakosztować przysmaków z epoki:)



Nie ma jak "Faraon" - zwycięzca może być tylko jeden!




maskaradomania ogarnęła wszystkich...
słynna zabawa w karteczki





Wieczna niewiadoma, piękno i zabawa trwają po dziś dzień...:)


chwila zadumy

środa, 9 listopada 2011

Dzisiejsze nowości w W.A.B. !!!!

Cztery pozycje, tak jak wspominałem wczoraj. Zdjęcia są podlinkowane!!!








Przy Mankellu jeszcze info od V. Wiśniewskiej:

Posępny szwedzki detektyw Mankella, komisarz Kurt Wallander, jest jedną z najbardziej imponujących postaci we współczesnych kryminałach.
„The Guardian"

Zbiór pięciu opowiadań o Kurcie Wallanderze, z których jedno dało tytuł całości.Budując fabułę wokół tajemniczych morderstw, które wydarzyły się w ciągu dwu dekad poprzedzającej czas akcji Mordercy bez twarzy, Mankell przedstawia intrygującą przeszłość swojego bohatera. Poznajemy Wallandera jako początkującego policjanta w Malmö, a kolejne opowiadania rzucają światło na trudne relacje Kurta z żoną Moną, ekscentrycznym ojcem oraz córką Lindą. Dowiadujemy się, jak stał się zgorzkniałym, ale i odnoszącym sukcesy fukcjonariuszem w wydziale zabójstw.

Strona autora: www.henningmankell.com oraz o komisarzu Wallanderze: www.inspector-wallander.org

Aktualności z W.A.B. - od. J. Słowik

Oto co było w newsletterze ;):

Nasi autorzy nominowani do Nagrody Wielkiego Kalibru 2010

Wśród książek nominowanych do Nagrody Wielkiego Kalibru za najlepszą polską powieść kryminalną 2010 roku znalazły się Morderstwo w Alei Róż Tadeusza Cegielskiego, Ręczna robota Ryszarda Ćwirleja, Granatowa krew Wiktora Hagena i Officium Secretum. Pies Pański Marcina Wrońskiego.

Nagroda w wysokości 25 000 złotych ufundowana przez Prezydenta Miasta Wrocławia Pana Rafała Dutkiewicza zostanie wręczona podczas Gali przyznania Nagrody Wielkiego Kalibru 26 listopada 2011 roku w trakcie Międzynarodowego Festiwalu Kryminału Wrocław 2011. Dzień wcześniej – w piątek, 25 listopada – jurorzy spotkają się publicznie z nominowanymi autorami, aby przed podjęciem ostatecznej decyzji osobiście z nimi porozmawiać.

http://wab.com.pl/?showNewsPlus=953&f=w



Książka Iwaszkiewicz. Pisarz po katastrofie Marka Radziwona nominowana do Nagrody im. Moczarskiego

10 listopada, w czwartek, poznamy laureata Nagrody im. Moczarskiego, a jednocześnie najlepszej książki historycznej ubiegłego roku, poświęconej historii Polski po roku 1918. Nominację do nagrody otrzymała biografia Marka Radziwona Iwaszkiewicz. Pisarz po katastrofie.

http://wab.com.pl/?showNewsPlus=928&f=k



Ranking najlepiej sprzedających się tytułów Wydawnictwa W.A.B. w październiku 2011

1. Mapa i terytorium – Michel Houellebecq
2. Ziarno prawdy – Zygmunt Miłoszewski
3. Kot Simona na każdy dzień 2012 – Simon Tofield
4. Kot Simona kalendarz 2012 – Simon Tofield
5. Requiem dla wilka – Maria Nurowska

http://wab.com.pl/?showNewsPlus=151&f=w



Joanna Olczak-Ronikier o książce Korczak. Próba biografii w Teleexpressie

Dzisiaj, 9 listopada, zapraszamy do obejrzenia przedziału literackiego Teleexpressu, w którym Joanna Olczak-Ronikier opowie o książce Korczak. Próba biografii.

http://wab.com.pl/?showNewsPlus=954&f=w



O książkach Wydawnictwa W.A.B. w TVN Style

11 listopada, w piątek, Dorota Wellman będzie mówić o książkach: Korczak. Próba Biografii Joanny Kolczak-Ronikier oraz o Królu Maciusiu Pierwszym i Królu Maciusiu na wyspie bezludnej Janusza Korczaka w programie Kino Kanapa Książki.

http://wab.com.pl/?showNewsPlus=904&f=k



Premiera książki Powrót Młodego Księcia Alejandra Guillerma Roemmersa

Młody Książę to zagubiony obieżyświat, który już kiedyś odwiedził planetę Ziemię. Teraz wrócił i, choć czasy się zmieniły, on nadal potrafi poruszyć ludzkie serca. Zadając pozornie banalne pytania, zmusza swojego towarzysza do zastanowienia się nad sprawami najprostszymi, a zarazem najważniejszymi.

W książce, która powstała w ciągu dziewięciu dni spędzonych w odosobnieniu, autor, jak sam przyznaje, zawarł mądrość i doświadczenie, które zbierał przez całe swoje życie.

http://wab.com.pl/?ECProduct=1206&v=_tw



W środę w księgarniach Jak zdobyć, utrzymać i porzucić mężczyznę. Nowe spojrzenie Krystyny Kofty

Krystyna Kofta po raz kolejny podejmuje dyskusję ze stereotypami, które przez stulecia zawładnęły naszym europejskim postrzeganiem ról społecznych kobiet i mężczyzn. Mówi też o nowych wzorcach, jakie wykształciły się w ostatnim dwudziestoleciu, które choć radykalnie inne, wcale nie muszą być takie dobre. Dlatego, by żyło się nam lepiej, autorka z obu perspektyw wyłuskuje, to co najlepsze.
Nikt nie ma takiego poczucia humoru jak ona. I nikt tak mądrze nie potrafi mówić o życiu – Iza Bartosz, Gala.

http://wab.com.pl/?ECProduct=1207&v=_tw

Piramida Henninga Mankella wkrótce w księgarniach

Lektura obowiązkowa dla fanów Kurta Wallandera! Piramida jest bodaj ostatnią okazją, by spotkać introwertycznego i samotnego detektywa z Ystad – będzie to jednak spotkanie inne od tych, do których przyzwyczaił nas szwedzki pisarz. Tym razem dostajemy zbiór pięciu opowiadań o Kurcie Wallanderze, z których jedno dało tytuł całości.

http://wab.com.pl/?ECProduct=1241&v=_tw



Premiera książki Idy Fink Podróż już w styczniu 2012

Już w styczniu 2012 nakładem Wydawnictwa W.A.B. ukaże się znakomita powieść Idy Fink Podróż (wydanie III), opublikowana po raz pierwszy w 1990 roku; na jej podstawie powstał w 2002 r. film Ostatnia kryjówka w reż. Pierre'a Koralnika.

Książka Idy Fink jest przejmującym świadectwem losu ludzi pozbawionych prawa do istnienia, postawionych przed dylematami: jak odróżnić wrogów od przyjaciół, jak ocalić własną tożsamość i jak przetrwać w oszalałym świecie.

http://wab.com.pl/?showNewsPlus=948&f=w



Zapraszamy

Wydawnictwo W.A.B.

promocja@wab.com.pl

Kolejne spotkanie Koła Folkloroznawców Uś !!!



Witajcie Drodzy Czytelnicy... przepraszam, że nie wczoraj, ale byłem wykończony...
mniej więcej tak wygądała wczrajsza audycja (bez dygresji i mojego durnego chrzanienia.)



Wtorek, 8.listopada, 2011 rok…

Witam serdecznie…. Pora na co-tygodniową porcję wieści ze świata literatury, prozy i poezji ;)
Przyprawionych szczyptą muzyki najwyższego gatunku.

Krzysztof Chmielewski z tej strony,
Audycja Parnas – literacka poniekąd ;)

A słuchaliście Radia Egida,

I prośba – słuchajcie bez ustannie ;) 


No i kalendarium…
Pomyślałem, że warto wrócić do formuły sprzed roku, a więc dziś dodatkowo skunda wspomnień bowiem
wczoraj była:
163 rocznica urodzin Brama Stokera,
O tak… autor Draculi… fenoment, rewolucja…




Ale tak już standardowo…

Co się u nas dzieje ;)
BS
Dwie rzeczy, nie koniecznie związane z literaturą…

2011-11-10 Sala konferencyjna 112-114 / I p. - Ligonia 7 godz. 11:30
\"Leśnymi ścieżkami\" warsztaty dla podopiecznych Śląskiego Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Specjalnej Troski i Osobom z Upośledzeniem Umysłowym w Katowicach \"Szansa\" Org. Dz. Integracyjno-Biblioterapeutyczny

2011-11-10 Sala 25, ul. Ligonia 5-7 godz. 17:00
Wernisaż wystawy \"Przygoda z malarstwem (Muza, Uczeń, Mistrz)\" Krzysztofa Florka i Andrzeja Wasylika Org. Dz. Integracyjno-Biblioterapeutyczny

MBP Katowice

Andrzej M. Grabowski

Spotkanie autorskie z Andrzejem M. Grabowskim autorem scenariuszy filmów animowanych, bajek muzycznych, piosenek i programów telewizyjnych dla dzieci: Tik Tak, Fasola, Wyprawy profesora Ciekawskiego, Ciuchcia, Budzik. Dzieciom znany jest jako Pan Tik Tak i jako Profesor Ciekawski. Jest współzałożycielem dziecięcego zespołu Fasolki.
Prowadzenie Marta Fox.

14 listopada (poniedziałek) 2011 r., godz. 17.00
Filia nr 3, ul. Gliwicka 93, Katowice – Załęże


No i miałem przygotować wiersza Konrada Małka, zmarłego nieco ponad tydzień temu poety..
Miałem być wczoraj na spotkaniu „bez-autorkim”..
Niestety…
Już sił i czasu zabrakło….

Ale wiersz mam,
Pozwolę sobie zacytować:

"Jak się dowiem,
że mnie zdradziłeś,
to cię zabiję"
- teraz już wiesz,
czy Cię zdradziłem
- teraz już wiesz,
jak mnie zabijasz,
miłością,
tylko to zabija,
reszta nie istnieje"

z tomu Nie martwcie się
poświęcił go zmarłej żonie.
A teraz do niej dołączył.


Jeszcze raz: cześć jego pamięci.

(treść skopiowałem z bloga Marty Fox na Onet.pl)




MBP Zabrze

Zabrzańska Jesień Literacka
do 15 listopada










FABRYKA SŁÓW

1.
Strasznie mi się podobasz



Andrzej Pilipiuk, Magdalena Kozak, Rafał Dębski, Marcin Mortka, Adam Przechrzta, Dariusz Domagalski

Sześć umysłów, sześć piór, sześć opowieści. Jak czytamy na stronie Fabryki…
Zawartość?:
W antologii znajdą się opowiadania:

Andrzej Pilipiuk „Wunderwaffen”
Dariusz Domagalski „Wędrowiec”
Magdalena Kozak „Strasznie mi się podobasz”
Marcin Mortka „Impostorzy”
Rafał Dębski „Konstelacja Ananke”
Adam Przechrzta „Miasto cieni i luster”

Możemy się spodziewać krótkich form. Ale Ci autorzy są z tym dobrzy.
Zapraszam do czytania, kupowania….
A kto przeczyta,
A mnie słucha – coś o tym napisze ;)




2.
Magia krwawi
Ilona Andrews



Jak wspominałem w ubiegłym tygodniu,
Nie jest to byle co...
kolejna książka Pani Andrews...

a właśćiwie... to nie Pani ;)
Ilona Andrews to w istocie duet pisarski, w skład którego wchodzą Ilona i Andrew Gordon. Małżeństwo piszące przede wszystkim powieści z gatunku urban fantasy. Ich styl, to połączenie cech charakterystycznych fantasy, horroru oraz magii.
kolejny tom przygód Kate Daniels napisany przez małżeństwo;)\
kto zna, niech czyta ;)




a ja i od siebie mam wieści.. co czytałem ;)

skonczyłem niedwano ostatnią cześc Oka jelenia
Sferę Armilarną



powiem wam.. nieźle.. tak jak w przypadku cyklu o Wędrowyczu pipipiuk pokazał, że umie pisac zakonczenia;)
tomow było sporo.. az 6.. po ponad 300 str każdy.. dużo. Nawet jak na pilipiuka...

no i poradził sobie.
Pokusze się nawet, by rzezc, że postawiłbym ten cykl – Oko jelenia – ma się rozumieć... obok „Trylogii Husyckiej” Sapkowskiego


recenzja ukaże się jutro wieczorem na literacka-kanciapa.blogspot.com


a teraz czytam
Cetherin Asaro: Wielka Inwersja...


no i pomyslcie.. pani dotkro fizyki... wykładowczyni... i lauretaka – kilkukrotna – nagrody Nebuli...
........................................................................................................................................................




zapowiedzi!





1.
Aparatus
Andrzej Pilipiuk



Aparatus. Curiosum. Unikat. Czy warto go w ogóle dotykać? Warto! Otwórz i wsłuchaj się w echo dawno minionych wydarzeń.

Zbiór liczy 8 opowiadań. Cztery z nich to teksty publikowane m.in. w Science Fiction Fantasy & Horror:
Za kordonem
Dzwon Wolności
Staw
Aparatus

Tytuły nowych opowiadań:
Ośla opowieść
Choroba białego człowieka
Ostatni biskup
Księgi drzewne



2.
Agent JFK 7: Płonące AniołyMiroslav Žamboch


a więc przygody agenta Johna Francisa Kovara...
znów kilkaset stron szybkich zwrotów akcji, poscigów, stosy nowoczesnej broni, eksplozje.. powietrzni piraci!

Ale i …
u głównego bohatera konflikty wewnętrzne...
też brytalne .. jak czytamy na stronie.




nagroda!!!!!!!!!!!!!


wędruje do Michała R.


....................................................................................................................................................




W.A.B.


NOWOŚCI:!!!!!!!!

trzy pozycje tu mamy, jak wspominałem tydzien temu:

1.

Żuk w pudełku oraz 99 innych eksperymentów myślowych
Julian Baggini


100 historyjek i sto pytań.
Filozoficznych pytań.. niby banalnych, ale równocześnie chyba istotnych.
Są zarówno zabawne jak i zastanawiająće... bo jakie..

a no np.:
- sens życia...
- czy Bóg nie może sprawić, ze przestaniemy cierpieć...

ale z drugiej strony:
- jak okraść kogoś, by poszkodowany na tym nie stracił...
  • Czy pod osłoną niewidzialności ujawnia się prawdziwy charakter człowieka?
  • I – tu uwaga - czy nie lepiej byłoby wymienić polityków na superkomputery?

Nie jest to więc byle co.. pozytywnie odniosły się do tej książki m.in. The guardian i the times... więc..

Warto czytac??? chyba tak ;)


2


Nałkowska albo życie pisane

Hanna Kirchner


Niemal 900 stron...
bogata, obszerna, sprawnie napisana biografia wielkie pisarki... Zofii Nałkowkiej

któz nie czytał Granicy czy medalionów...

ale pamietajcie tez, że był polska nie tylko pisarką ale i publicystką , dramatopisarką,
oraz
posłanką do Krajowej Rady Narodowej oraz na Sejm Ustawodawczy i Sejm PRL I kadencji.

dla wszystkich którym literatura obojetna nie jest....
dla polonistów, kulturoznawców... profesjonalistów i amatorów.
Cena robi swoje. Bo ponad 80 zł...


no i 3 rzecz:



Na Syberię

                                                       Per Petterson





Na Syberię to przejmujący, znakomicie nakreślony portret młodej kobiety, która umarła, zanim tak naprawdę zaczęła żyć


czytamy na stronie...
ale o co dokłądnie chodzi???
o rodzeństwo m.in... o młodą dziewczynkę – i jej brata, których wiaże bardzo silne uczucie...
oczywiscie bez zdrożnych mysli....
są młodzi.. marza.. ona – o tytułowej Syberii.. on o Maroku...
w życie rodzeństwa wkrada się wojna. On wstepuje do armii, ona tuła się po świecie...


trudny temat...sami przyznacie...




ZAPOWIEDZI:


1.

Jak zdobyć, utrzymać i porzucić mężczyznę
Nowe spojrzenie

                                                    Krystyna Kofta



poradnik.. bo lit. Faktu ;)
ponoć cos, co każda para powinna przeczytać...
ja nie znam...
nie czytałem, ale z recenzji czytamy, że jest tu i humor i powaga..
o to też chyba chodzi, żeby z dystansem spojrzeć na pewne rzeczy i sprawy






2.

Powrót Młodego Księcia

                                         Alejandro Guillermo Roemmers



Swego rodzaju „dopełnienie Małego Księcia” jak pisze Paris match
powieśc poetycka


3.

Piramida

                                                     Henning Mankell






Ponoć ostatnia powieśc z detektywem Kurtem Wallanderem!



No i:
4.

Wampirek świętuje Boże Narodzenie

Angela Sommer-Bodenburg






Tu też niewiele trzeba mówic ;) ale więcej – już niebawem!

..................................................................................................................................

Sol


Omówiłem dwie pozycje z nowości:


bonus:  
Codziennie w radiowej Jedynce o godzinie 17.40
Czyta EWA KONSTANCJA BUŁHAK


oraz:





a także zapowiedź!



Korrigany, małe bretońskie duszki, potrafią porządnie zamieszać w ludzkich losach. Może to jakiś korrigan postanowił zburzyć spokój Claire Autret z maleńkiej wyspy u brzegów Bretanii?

Wysłał ją w polskie góry, aby tam spotkała dziwną i tragiczną postać Matki Wszystkich Lalek? Kazał jej przewartościować całe swoje dotychczasowe życie?



Pamiętajmy jednak, że korrigany umieją też leczyć rany i naprawić to, co same zepsuły...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...