środa, 30 października 2013

Drzewo, a gada... nie byle co!

Dzisiejszy wieczór był wyjątkowy. Miałem ogromną przyjemność wybrać się do Teatru Korez (i nie była to wizyta służbowa, o dziwo...) na występ jednego z najlepszych kabaretowych składów jakie w życiu widziałem. Wybaczcie jakość tekstu, ale piszę na gorąco, bo najbliższe dni mam zawalone robotą... A napisać trzeba!

Pojawiło się kilka nowych piosenek, ujrzałem nieznane mi wcześniej skecze no i, w punkcie kulminacyjnym - odbyła się premiera najnowszego klipu - Adres, ulica, który nie dawniej jak w ostatni wtorek wyemitowano na antenie TVS.
Patryk Laksa

Zaproszenie do "Domu na Wyrębach". Recenzja debiutanckiej powieści Stefana Dardy.

Na okładce adnotacja: „Powieść utrzymana w klimacie prozy Stephena Kinga”. Propozycja kusząca i niebezpieczna zarazem, bo nie wiadomo, czy zetknąć się można z inspiracją, plagiatem lub tylko nieudolnym naśladownictwem… Okazuje się jednak, co niezmiernie mnie uradowało, że to twórca autonomiczny, błyskotliwy i obdarzony darem opowiadania.

Klimat „Stephena Kinga” odnosi się raczej do samego budowania dzieła, do konstrukcji narracji, tego swoistego, tak uwielbianego przez wszystkich stopniowania napięcia. Bo od pierwszych stron, choć niewiele tu zdarzeń mrożących krew w żyłach, nie można się oderwać. I choć nasz rodzimy autor Amerykanina pobić nie zdołał, to jego pierwsza powieść (wydana w 2008 r.) jest czymś, co miłośnikom literatury grozy dało się we znaki. Pokazało, że na rynku pojawił się kolejny ciekawy gracz. A fakt że od czasów Domu ukazały się jeszcze trzy powieści (a czwarta w drodze), dowodzi tylko tego, że Darda wpisał się na stałe w obecny rynek wydawniczy.

niedziela, 27 października 2013

Krakowskie Targi Książki... z pierwszą wizytą

Mój pierwszy raz...


Pierwszy raz udało się dotrzeć na krakowskie Targi Książki. Niestety, ze względu na nawał pracy mogłem się pojawić jedynie w sobotę. Od samego rana do późnych godzin popołudniowych krążyłem pomiędzy stoiskami szukając ciekawych publikacji, nowości wydawniczych, konkursów z nagrodami, gratisów ;P, oraz tego co przyciąga najwięcej ludzi - autorów.


Pozazdrościć...

Spędziłem w hali około 5 godzin, a moje oko zarejestrowało więcej postaci ze świata literatury, niż normalnie w ciągu miesiąca pojawia się w sieci www. Byli: Anna Dymna, Wojciech Cejrowski, Jakub Ćwiek, prof. Bartoszewski, Ewa Wachowicz, Szczepan Twardoch, Zygmunt Miłoszewski... A to początek listy.

piątek, 25 października 2013

Kto wpadnie w "Pułapkę"? Andrzej Ziemiański zastawia! Dziś premiera. To i recenzja.

Ziemiański zabiera nas do świata na granicy snu i jawy. Wizje jakie przed nami rozpościera, momentami sprawiają, że skóra cierpnie. Na rynek wchodzi kolejna publikacja sygnowana jego nazwiskiem, do której warto będzie zajrzeć. Nie kłamię.

Pułapka Tesli to pięć tekstów. Ciekawych, intrygujących, napisanych lekko i sprawnie. Pojawiają się zarówno opowiadania-perełki, jak i pomysły skądinąd znane, przyprawiające o lekkie odczucie deja vu.

Z tym delikatnie, niepokojącym uczuciem spotykałem się już w pierwszym tekście, który nosi tytuł Polski Dom. Historię mająca źródła w legendach, opowieściach dawno już napisanych, nawiązująca równocześnie polskiego bon ton (w pewnych aspektach) czyta się przyjemnie i trochę bezrefleksyjnie. Na tych kilkunastu stronach widać też to, co będzie się pojawiało w niemal całym zbiorze – ukierunkowanie na grozę. Autor zabierze nas nie tylko w ciemne, mroczne uliczki, niespokojne sny i majaki, ale też do świata na granicy s-f oraz horroru. I dobrze, bo tej gałęzi polskiej fantastyki przydadzą się kolejne teksty. Zwłaszcza, że w przyszłym roku ma się pojawić nagroda dla horroro-pisów.


W Wypasaczu dostajemy lekko w twarz. Tak karykaturalnej wizji nie spotkałem jeszcze w literaturze. Groteskowa, chora, nienormalna, wynaturzona, przypominająca trochę głośne filmy grozy ostatnich lat: Myrtyrs czy Frontiers.. Nieco zboczona chciało by się rzec. A równocześnie nie dająca się rzucić w kąt. Mimo iż wydaje się być snem szaleńca, finał tej historii zaskoczy niejednego czytelnika. Sam nie za bardzo wiem, jak się do tego odnieść.

Na półmetku wpadamy w tytułową pułapkę. Przeplatając fakty historyczne z fikcją literacką Ziemiański komponuje (bo innego słowa nie wypada tu użyć) historię niezwykłą. Opowieść na poły realną, która nosi wszelkie znamiona teorii spiskowej i gdyby nie była tekstem literackim spokojnie dołączyła by do kanonu światowych mitów. Co jest tu prawdą, a co żartem z niewiedzy czytelnika (w tym i mnie) – pozostawiam do prywatnej oceny. Autor zaprasza do zabawy, łapania za słówka, sięgnięcia po encyklopedię (albo chociaż wikipedię, jak to sam uczyniłem). Ciekaw jestem, czy nawiąże się jakiś dialog na temat historii alternatywnych, to ciekawe zjawisko.

środa, 23 października 2013

Zabajani! Bajeczne manewry literackie – rozważania o kondycji współczesnej bajki (Relacja dla PortalKatowicki.pl)

Tekst ukazał się 22.10.13 r. w serwisie PortalKatowicki.pl: czytaj

Kto by pomyślał, że tyle można o bajce mówić. Ta niedoceniana gałąź literatury, która dość często bywa zepchnięta na drugi plan (przez co wydaje się być niszowa), ma się w Polsce bardzo dobrze.

O jej kondycji, o tym, jak rozległym jest gatunkiem i po co właściwie istnieje, rozprawiano na konferencji Zabajani! Bajeczne manewry literackie – rozważania o kondycji współczesnej bajki.

poniedziałek, 21 października 2013

Czego brakuje Kanciapie????


Literacką Kanciapę prowadzę od około dwóch lat...

Pojawia się tutaj średnio 4-6 recenzji w miesiącu. Sporo jest wpisów informujących o wydarzeniach, nowościach wydawniczych, fragmentach najnowszych publikacji...

A jednak czegoś mi tu brakuje. Odnoszę wrażenie, że przede wszystkim Wam, Drodzy Czytelnicy powinienem zaoferować coś więcej niż tylko słup ogłoszeniowy! 

Od dziś i tak selekcjonowane informacje będą przechodziły kolejny odsiew. Pojawi się więcej komentarzy odnoszących się do krajowego życia literackiego, więcej recenzji, niebawem dojdą wywiady (pierwszy ze Stefanem Dardą, jak się uda) i jeszcze kilka rzeczy. 

Bałagan wynika z tego, że zawsze chciałem mieć portal literacki, a że go sobie zrobić nie umiem, wykorzystuję bloga. To jednak ślepa uliczka. Postów będzie mniej, ale czas postawić na jakość.
Koniec z postami, "bo musi coś być", by wejść było więcej i lajków na Facebooku. Chyba nie o to w tym wszystkim chodzi, skoro sam to zaczynam odczuwać.

Podejrzewam, że wielu z Was się ze mną zgodzi. 


Z czytelniczym pozdrowieniem,

Krzysztof Chmielewski

czwartek, 17 października 2013

Najlepszy polski miks s-f i fantasy! "Czarny horyzont" T. Kołodziejczaka - recenzja

Świat wykreowany przez Kołodziejczaka poznałem za pośrednictwem Czerwonej mgły w roku ubiegłym. A może w tym… Nie ważne. Istotne, że jakiś czas temu, na długo przed dobrnięciem do tomu pierwszego, choć kątek oka go dostrzegałem. W końcu, będąc w bibliotece, na jednym z regałów wypatrzyłem Czarny horyzont. Zatopiłem się w lekturze i… jestem bardzo zadowolony!

Kto raz zanurzy się w rzeczywistości istniejącej wokół Kajetana Kłobuckiego, głównego bohatera tej dylogii, raczej tam zostaje (kolega dalej trzyma moją Czerwoną mgłę…). Zmyślnie opracowana, silnie rozbudowana, łącząca w sobie elementy s-f i fantasy (i pokrewnych fanaberii). Jednak ma w sobie jakich nieuchwytny magnetyzm, coś takiego co nie pozwala się oderwać. Muszę przyznać, że autor, wśród znajomych mi polskich fantastów wiedzie prym. Prawie nikt nie tworzy świata tak plastycznego, a zarazem tak dobrze obrazującego moje upodobania. Dostałem dokładnie to, co mnie kręci.

Obie powieści przyjęły się na rodzimym gruncie raczej pozytywnie, czemu się absolutnie nie dziwię. No bo jak nie lubić takiej wizji…

Świat po zagładzie. Wymiary nałożyły się na siebie, powstała wyrwa przez którą przedostały się Balrogi (ach, ten wszechobecny Tolkien, który lekko razi, ale potem jest już wszystko jedno) ze swoją czarną armią i niegasnącą nienawiścią oraz walczące z nimi elfy… Homo sapiens i bohaterowie żywcem wyjęci z Władcy pierścieni… Nowoczesne technologie, komputery, satelity szpiegowskie i konnica. Magiczne stworzenia i pojazdy opancerzone. Karabiny, miecze, łuki, zaklęcia i modlitwy. Magiczne menhiry i miny przeciwpiechotne.

Kalejdoskop zdarzeń i powiązań przytłacza z każda kolejną stroną. Czasem coś zabrzmi znajomo, czasem niepoważnie, ale złożoność świata z jakim obcujemy sprawia, że lekturę kończy się z uśmiechem na twarzy. I tęsknotą. Aż zazdrość mnie zżera, że sam nie potrafię tworzyć takich rzeczy.

Lekko prowadzona narracja, skacząca od jednej postaci do drugiej (Kłobucki nie jest jedynym obiektem naszych zainteresowań, aczkolwiek to wokół niego wije się większość akcji), warstwa językowa na przyzwoitym poziomie, w pełni zrozumiała (tak powinno być w przypadku większości czytelników), postaci zaś wyraziste. Czego chcieć więcej?

Postapokaliptyczne świat, w którym człowiek, w końcu, zbratał się z naturą. Publikacja, na podstawie której można by nakręcić serial (albo i film), równie porywający jak Gra o tron (w końcu obejrzałem!), Mad Max czy Wodny świat.

Jeśli komuś miałbym polecić autorów od których warto zacząć przygodę z polską fantastyką, obok Sapkowskiego, Pilipiuka, Piekary i Cherezińskiej, pojawiłby się właśnie Tomasz Kołodziejczak.

Czapki z głów! I spoglądajcie z niepokojem na Czarny horyzont! 


Czarny horyzont
Tomasz Kołodziejczak
Fabryka Słów, 2010


środa, 16 października 2013

Świt ebooków. Numer 2. Wrażenia z lektury i szczypta własnych przemyśleń.

Nie śledzę rynku e-booków. Owszem, zdarza mi się używać czytnika Kindle, ale czytam raczej tradycyjne książki. Kilka dni temu postanowiłem ściągnąć drugi numer periodyku poświęconemu branży e-publikacji.  Świt ebooków, bo taki tytuł nosi internetowy magazyn, zdaje się być czymś, na co warto zwrócić uwagę.

Analizy rynku i możliwości jego rozwoju opracowano w miarę obiektywnie (co warto podkreślić!) i treściwie. Autorami publikacji są ci, którzy na tym rynku są raczej podmiotami czynności twórczych, niż samozwańczymi znawcami.

Dowiemy się jaką siłę stanowi rynek e-booków, kto czyta te formy publikacji i poznamy prognozy na przyszłość. Pojawią się kwestie techniczne (w felietonie, ale zawsze), a mianowicie „odwieczny” spór o tu, co jest lepsze: tablet czy może czytnik? O tym pisze Marcin Łukiańczyk. Warto zerknąć.

W.A.B.: spotkania i nagrody


Marta Guzowska laureatką Nagrody Wielkiego Kalibru za powieść Ofiara Polikseny! 
Archeolog z tytułem doktora, pracownik Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego – zadebiutowała Ofiarą Polikseny, pierwszą częścią cyklu kryminalnego, którego bohaterem jest ekscentryczny antropolog Mario Ybl, cierpiący na lęk ciemności; Marta Guzowska obecnie pracuje nad trzecim tomem serii, którego akcja toczy się na Krecie. Zapraszamy do zapoznania się z twórczością pisarki i lektury jej najnowszej książki, Głowa Niobe, która ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B.


Marcin Wroński otrzymał Nagrodę Czytelników Wielkiego Kalibru za powieść Skrzydlata trumna!
Jeden z najlepszych i najbardziej znanych polskich autorów powieści kryminalnych, twórca słynnego bohatera – Komisarza Maciejewskiego! Spod jego pióra wyszły m.in. kryminały: Morderstwo pod cenzurą, Kino Venus, A na imię jej będzie Aniela, Pogrom w przyszły wtorek.





poniedziałek, 14 października 2013

WAB: Książka Macieja Pieprzycy "Chce się żyć" już w księgarniach!

W ostatni czwartek byłem na premierze... 
Film jest tak dobry jak o nim mówią o piszą.
Rewelacyjne kino. Głębokie, empatyczne, wysmakowane. 
Okazuje się jednak, że Maciej Pieprzyca to nie tylko reżyser... ale i pisarz.

Głośny film Macieja Pieprzycy właśnie trafił na ekrany kin.

Książka Chce się żyć już w księgarniach!

„Warto przeczytać, bo to nie jest scenariusz filmu, tylko powieść pełną gębą, z dodatkowymi wątkami, postaciami.”
Katarzyna Pachelska, Dziennik Zachodni

„Kiedy siada się do książki, trudno się oderwać. Czyta się jednym tchem.”
Bogusława Marszalik, Czwórka Polskie Radio

niedziela, 13 października 2013

Batory i córka gajowego... "Poczet kochanek i metres władców Polski". Recenzja

Będzie krótko...

Przede wszystkim uderza pewna lekkość prowadzenia narracji. Autorka, Iwona Kienzler nie stroni od dowcipnych, a nawet nieco uszczypliwych uwag pod adresem dawnych władców Polski. Nie pokpiwa z nich, a jedynie odkrywa wstydliwe fakty historyczne. Obraz dzielnych rycerzy zamazuje się nieco, odkrywając oblicza bawidamków.
Opisy ich łóżkowych wyczynów (bez zbędnych szczegółów, chodzi bardziej o ilość pań przewijających się przez ich legowiska), politycznych potyczek, zachowań i kaprysów bawią, a równocześnie przyprawiają o ciarki. Okazuje się, że nasi królowie to „niezłe ziółka”. Większość z niegdysiejszych władców polski, zajmowała się nie tylko sprawami państwa, nie tylko wielką polityką… Równie często, o ile nie częściej, czas upływał im na chędożeniu niewiast, pijaństwie i głupotach.

Komnaty monarchów gościły przedstawicielki wszystkich stanów – od magnatek, po zwykłe mieszczki czy córkę gajowego… Pojawiały się Polki, Niemki, Rosjanki, mieszkanki chłodnej Skandynawii, a nawet Żydówki (jak słynna Esterka) i egzotyczne Turczynki. Wiele z nich odegrało istotne role w świecie polityki. O ich względy toczyły się wojny, część z nich próbowała przejmować władzę w Koronie. Jednak setek, lub tysięcy z nich, nigdy nie poznamy z imienia. Widać nie były nikim ważnym, zapewne większość z nich stanowiły mieszczki, prostytutki i chłopki.

Fabryka: Adam Przechrzta "Demony Wojny" cz.1 Premiera 29 listopada

Pod koniec listopada ma się pojawić najnowsza powieść Adama Przechrzty Demony wojny.  To kolejna, po Demonach Leningradu (bardzo dobrze przyjętych), jego pozycja na rynku, która wejdzie w skład swoistego cyklu.

Mroczna i brutalna opowieść. Bezlitosny świat NKWD, GRU i walk pomiędzy wywiadami oraz polityczne czystki. Adam Przechrzta niezwykle drobiazgowo odtwarza realia życia w sowieckiej Rosji podczas wojny.





Adam Przechrzta  – Demony wojny cz. 1 – 
premiera 29 listopada


A oto pełny spis tetralogii Adama Przechrzty:

Demony Leningradu – wznowienie 29 listopada
Demony Wojny cz. 1 – premiera 29 listopada
Demony Wojny cz. 2 – w przygotowaniu
Demony Pokoju – w przygotowaniu




Ja niebawem zaczynam polowanie na Demony Leningradu. Recenzja, kto wie... może jeszcze w tym roku.


Z pozdrowieniami - K. Ch.


piątek, 11 października 2013

WAB: "Chwile, których nie znamy" - wspomnienie o Marku Grechucie w 7. rocznicę śmierci artysty

Kilka dni temu obchodziliśmy 7 rocznicę śmierci Marka Grechuty. Choć nigdy nie dane mi było poznać - osobiście - artysty, ma do jego twórczości ogromny sentyment. to na jego muzyce się wychowałem. To dzięki niemu, miedzy innymi, jestem jaki jestem.

WAB 7 października wypuściło jego biografię, która wyszła spod pióra Marty Stokfisz.
Jesli uda mi się ją dopaść (biografię, nie autorkę), to za jakiś czas pojawi się recenzja... Tymczasem zamieszczam informacje od wydawcy:

Portret ponadczasowej twórczości najsłynniejszego polskiego piosenkarza.
Skrupulatnie zebrane informacje, wspomnienia, unikatowe fotografie oraz nieznane fakty z życia artysty.
Obraz epoki PRL, w której wyrósł i kształtował się jako człowiek oraz artysta.

„Biografia niekonwencjonalna. Odkrywcza, bowiem przedstawia latami ukrywane fakty.”
Wirtualna Polska

Marta Sztokfisz jest pisarką i dziennikarką. Współpracowała m.in. z: „Sztandarem Młodych”, „ITD.”, „Kulturą”, „Polityką”,  „Sukcesem”, „Vivą” i „Galą”, pracowała również jako wydawca telewizyjny. Przeprowadziła ponad 300 rozmów z ludźmi świata kultury, show-biznesu i mediów.

Przy okazji, szykuje się spotkanie z autorką, szkoda tylko, że w Warszawie...

Zapraszamy na spotkanie z autorką, Martą Sztokfisz
30 października, godz. 18.00
Empik Junior, Warszawa
ul. Marszałkowska 116/122


środa, 9 października 2013

Buchmann: Witaj w brudnym świecie futbolu. Premiera książki "Gracz" Przemysława Rudzkiego. Wyd. Buchmann


Wczoraj miała premierę interesująca publikacja ze stajni
Wyd. Buchmann.

Przemysław Rudzki
Gracz
Witaj w brudnym świecie futbolu

Opis wydawcy:
Historia Michała Tkaczyka, reprezentanta Polski i najlepszego gracza klubu Syrena Warszawa. Akcja zaczyna się i kończy na dachu najwyższego hotelu w okolicy. Futbol jest tutaj tylko tłem, a stolica – cichym świadkiem wszystkich wydarzeń.
To opowieść o kobietach, miłości i męskiej przyjaźni. O świecie sławy, w którym w każdej chwili z samego szczytu można spaść na dno.  O pragnieniu spełniania marzeń i poszukiwaniu prawdy, która wcale nie jest tak oczywista, jak może się wydawać.


Gra toczy się zawsze i wszędzie, a każdy z nas jest tylko jednym z graczy…
     
Przemysław Rudzki – dziennikarz i publicysta sportowy. Z-ca redaktora naczelnego Przeglądu Sportowego. Autor tekstów m. in. dla Polityki, Dziennika, Nowego Dnia, Faktu. Korespondent z ważnych imprez piłkarskich – mistrzostw Europy czy finałów Ligi Mistrzów. „Gracz” to jego debiut książkowy.
 

Przy okazji, Buchmann zaprasza na spotkanie autorskie:
Spotkanie z autorem książki!
29 października o godzinie 18:00
Empik, ul. Marszałkowska 116/120, Warszawa
Rozmowę poprowadzi Marcin Rosłoń, dziennikarz Canal +





Bloger... to brzmi dumnie. Po spotkaniu bloSilesia słów kilka...

W ubiegły wtorek, w pijalni piwa Biała Małpa (Katowice, ul. 3 Maja 38) - skądinąd ciekawy lokal - odbyło się spotkanie śląskich blogerów.

Niestety nie miałem tyle czasu, by uczestniczyć w całym wydarzeniu (praca... aczkolwiek miła, skuteczne mi to udaremniła), jednak wyniosłem z tego spotkania kilka ciekawych obserwacji.

wtorek, 8 października 2013

OD FABRYKI: Andrzej Pilipiuk "Carska manierka". Okładka nowej powieści!

Pojawiła się okładka najnowszej książki Andrzeja Pilipiuka. 
Publikacja trafi na półki w księgarniach 20 listopada...
Ciekawe, czy będzie tak dobra jak Szewc z Lichtenrade.

Ktoś już ostrzy zęby?

Mail od Fabryki Słów:
Prezentacja okładek nowych książek to zawsze dla nas moment szczególny.
Tym razem Mistrz Pilipiuk wraca z nową porcją opowiadań!
Wysoka jakość gwarantowana!
Jest klimat, jest tajemnica, a co najważniejsze, jest Andrzej Pilipiuk.
Niedawno o twórczości Wielkiego Grafomana Paweł Dunin-Wąsowicz powiedział:

Pilipiuk jest autorem perełek – jeżeli chodzi o koncepty, jeżeli chodzi o opowiadania – naprawdę zazdroszczę autorowi takich pomysłów.

Nic dodać, nic ująć.


Andrzej Pilipiuk - Carska Manierka - premiera 20 listopada!

poniedziałek, 7 października 2013

Kalendarium Literata - 07.10.

1905 – W Krakowie zainaugurował działalność kabaret literacki Zielony Balonik.

1945 - Ukazało się pierwsze wydanie dziennika Kurier Szczeciński.


Urodzeni tego dnia:

*
1797 – Bruno Kiciński, hrabia, polski dziennikarz, poeta, tłumacz, wydawca (zm. 1844)

*
1910 – Juliusz Żuławski, polski pisarz, tłumacz (zm. 1999)

*
1927 – Juan Benet, hiszpański pisarz (zm. 1993)

*
            Barbara Biernacka, polska poetka, krytyk literacki, publicystka (zm. 1982)

*
1935 – Thomas Keneally, australijski pisarz

*
1959 – Pavol Hudák, słowacki poeta (zm. 2011)



Zmarli tego dnia:

*
1612 – Giovanni Battista Guarini, włoski poeta, filozof, dyplomata (ur. 1538)

*
1849 – Edgar Allan Poe, amerykański pisarz (ur. 1809)

*
1911 – Zofia Trzeszczkowska, polska poetka, tłumaczka (ur. 1847)

*
1996 – Wiesław Górnicki, polski pisarz, dziennikarz (ur. 1931)

*
2004 – Przemysław Bystrzycki, polski pisarz, cichociemny (ur. 1923)

*
2009 – Grzegorz Roszko, polski poeta, malarz, muzyk (ur. 1940)

*
2013 – Joanna Chmielewska, polska pisarka, autorka kryminałów


Nike 2013 - Joanna Bator!

Przyznam szczerze, że nie śledzę z zapartym tchem tego, co dzieje się wokół tej nagrody...
Nie wydaje mi się ona rzetelna (tak do końca). Zazwyczaj pojawiają się te same nazwiska... Mniejsza.
Nie bawi mnie to, nie grzeje ani ziębi. Bieńczyka próbowałem czytać, ale chyba za tępy jestem na niego...
Za to Kuczok - świetny!

W roku ubiegłym czytałem "Piaskową górę" Joanny Bator (nawet jest tu gdzieś recenzja...) i przyznam, że to literatura, którą lubię. Na "Chmurdalia" oraz nagrodzone w tym roku, właśnie Nagrodą Nike, "Ciemno, prawie noc" ostrzę sobie zęby od dawna. Czasu brak jak zawsze... a i ruszyć się człowiek nie zawsze chce, bo inne książki ma pod ręką.

Niemniej jednak, fakt przyznania najbardziej prestiżowej nagrody literackiej a naszym kraju należy odnotować! Co też uczyniłem

JOANNO BATOR - GRATULUJĘ! 

Teraz jej książki, przez chwilę, sprzedawać się będą jeszcze lepiej. Jeśli to, co o nich piszą jest prawdą; jeśli kontynuacje Piaskowej góry są tak dobre jak ona sama (obie nominowano do Nike)... To czym prędzej łapcie je w swoje ręce!

niedziela, 6 października 2013

Fabryka: Pułapka Tesli wg Andrzeja Ziemiańskiego

25 października odbędzie się premiera najnowszej książki 
A. Ziemiańskiego!
Kanciapa już po lekturze, więc recenzja niedługo przed premierą!

(Od fabryki)
Ziemiański jak trójkąt bermudzki po raz kolejny wciąga czytelnika w swoje historie. Dużo w tym wszystkim Wrocławia, miasta, które zdawałoby się dobrze znamy, a jednak poznajemy na nowo trzymając się śladów Autora.

Tutaj czas nie ma granic i ram. Gdzieś w tle przechadza się Amy Winehouse. Lars Ericsson poszukuje partnerów w dalekiej Japonii, a Nikola Tesla próbuje walczyć o swoje patenty z Bellem i Edisonem.

Oto okładka najnowszego zbioru opowiadań Andrzeja Ziemiańskiego, wrocławiofila z krwi i kości!


"Poezja jak kromka chleba" recenzja tomiku Natalii Meyer...

Skromny, tonący w odcieniach szarości tomik, formą i treścią odpowiada tytułowi, jaki mu nadano. Jest prosty i skomplikowany zarazem. Nieco banalny, nieco oczywisty. Młodzi poeci i młode poetki piszą podobnie. Nie zawsze, ale dość często. Czytuję takich, sam czasem coś piszę… Powiedzmy, że wiem co mówię. Ale lubię się również mylić, dać zaskoczyć i przechytrzyć. Niestety, tym razem dostałem do ręki pozycję intrygująca, godną uwagi, ale niewyraźną, a raczej nie wyróżniającą się. Co nie zmienia faktu, że warto ją choćby przejrzeć.

Tytuł: Poezja jak kromka chleba autorstwa Natalii Meyer, nawiązuje, co oczywiste, do filmu Kazimierza Kutza. Traktuje (tak jak i film), o rzeczach zwyczajnych, codziennych, a zarazem świętych.

Tak jak śmierć i chleb są czymś normalnym, z czym stykamy się na porządku dziennym (nawet jeśli ktoś pieczywa nie je, to nie zaprzeczy, że jest produktem najczęściej spożywanym), tak równocześnie są tym nieuniknionym.

czwartek, 3 października 2013

WAB: "Dobra pustynia" Doroty Kozińskiej nominowana do nagrody im. Beaty Pawlak

NO, informacja bardzo dobra! O tej publikacji słyszałęm same dobre opinie... No i jestem fanem serii Terra Incognita;)
Ktoś z Was czytał? Warto rzucić okiem?


"Dorota Kozińska została nominowana do Nagrody im. Beaty Pawlak

dla najlepszego autora publikacji na temat innych kultur, religii i cywilizacji

za książkę Dobra pustynia wydaną nakładem W.A.B.


Dorota Kozińska napisała reportaż o zderzeniu zupełnie odmiennych kręgów kulturowych i obyczajowych w jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc na świecie, jakim jest powojenny Afganistan. Dobra pustynia to opowieść o zaakceptowaniu inności, przekraczaniu poczucia wyobcowania pomimo niezrozumienia panujących tam zasad. Autorka jest latynistką, krytykiem muzycznym, teatralnym, tłumaczką i podróżnikiem, dzięki czemu znalazła się  w afgańskiej wiosce położonej na pustyni i uczyła dzieci angielskiego i informatyki.

środa, 2 października 2013

WAB: Dzisiejsza premiera: Księga zakazanych rozkoszy Federico Andahazi

Księga zakazanych rozkoszy Federico Andahazi  
Przekład: Bogumiła Wyrzykowska

Od sztuki miłości do umiłowania sztuki. Ponad wszystko.

Premiera 2 października 2013

Nowa powieść kryminalna połączona z romansem historycznym – jednego z najsłynniejszych argentyńskich pisarzy, autora bestsellerowej powieści Anatom.

W mrocznym opactwie dochodzi do zbrodni z Gutenbergiem w tle.
Czy historyczny wynalazca był w istocie genialnym uczonym czy oszustem?
Historia uwieczniła Jana Gutenberga jako wynalazcę druku. W swojej powieści Andahazi dementuje tę wersję i przedstawia nam postać, której talent służył zaspokajaniu wybujałych ambicji, a nie dobru ludzkości.

wtorek, 1 października 2013

Łączy nas Olza... polsko-czeskie spotkania w katowickiej Hospodzie!

Już dziś rusza niesamowity projekt polsko-czeski!
Wszystkie wydarzenia będą się odbywały w Hospodzie (Katowice) oraz Rebel Garden (Chorzów).
Jeśli jesteście ciekawi tego co łączy i dzieli nasze narody - zapraszam!

Program projektu:

2 października, godz. 19.00 (Hospoda, Katowice, ul. Gliwicka 6/1)
Otwarcie wystawy zdjęć z historii Polskiej Sceny w Teatrze w Czeskim Cieszynie. Goście specjalni: Karol Suszka, dyrektor Teatru Cieszyńskiego oraz Joanna Wania, kierownik literacka Sceny Polskiej.

Fabryka: Nadchodzi Zgon w rytmie punkrocka


Kilka słów od Fabryki, na temat kolejnej publikacji!


Lex ma 16 lat i sporo ostatnio nabroiła. Bezsilni rodzice wysyłają ją na wakacje do wujka na wieś. Lex nie jest zachwycona wizją spędzenia lata na farmie. Okazuje się jednak, że wujek nie jest tylko zwykłym farmerem, lecz mrocznym żniwiarzem i przeprowadza dusze zmarłych na drugą stronę.


GINA DAMICO wychowała się w Syracuse w stanie Nowy Jork. Zawsze fascynowała się tajemnicą morderstwa i zbrodni. Wykonywała różne zawody szukając dla siebie idealnej pracy. I znalazła. Zgon to jej debiutancka powieść, w której łączy zdobyte wykształcenie
z zainteresowaniami.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...